Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo to mogło zwiastować kłopoty. Rzeczywiście, odruchowo nastroszył sierść i zawarczał, gdy poczuł woń dużego płowego psa, który biegł za dziewczynką. Pies osłonił sobą dziewczynkę i warczał na wilka odsłaniając duże białe kły. Za moment dobiegł zadyszany chłopiec, który przytulił dziewczynkę i po długiej chwili, potrzebnej na wyrównanie oddechu, powiedział – „Wracamy do domu. Jesteś odważna i już nigdy nikomu nie musisz tego udowadniać”. Poszli wolno, a za nimi szedł pies uważnie obserwujący wilka. Ten uznał, że nie ma ochoty na awanturę, zwłaszcza że jego stado jest daleko. Dzięki temu dzieci spokojnie opuściły las, a na łące czekali skruszeni winowajcy – koledzy dziewczynki, którzy wcześniej się z niej wyśmiewali. Brat dziewczynki zagaił – „Nie wiem, czy wiecie – prawdziwi mężczyźni opiekują się kobietami, a nie narażają ich na niebezpieczeństwo”. Trzymając siostrę za rękę, poszedł z nią w kierunku wsi. Gromadka dzieci powlokła się za nimi. Pies zamykał pochód i od czasu do czasu zerkał w stronę lasu, skąd całej scenie przyglądał się stary wilk.
Autor: Ewa Damentka