W dolinie – 59

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, na kocyku spał szary kotek. Mimo że myszy biegały i hałasowały, nie spowodowało to przebudzenia kota. Mruczek spał głęboko, co jakiś czas robiąc śmieszne miny. Po chwili na poddasze weszła kilkuletnia dziewczynka, która podeszła do swojego pupila. Pogłaskała kotka, który przekręcił się na drugi bok, przy okazji rozciągając się.

– Skarbie! Idź spać. Raniutko wychodzimy do przedszkola! – zawołała z dołu matka dziewczynki.

dla Kruszynki napisał Sokolik