W dolinie – 54

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, siedziała kobieta, mama małej dziewczynki, i szyła dla niej pierwszą sukieneczkę. Od czasu do czasu spoglądała na małą córeczkę spokojnie śpiącą w łóżeczku. Z jasną, lekko uśmiechniętą twarzą. Na łóżku obok spał szczęśliwy tata, lekko posapując.

dla Kruszynki napisała Danuta Majorkiewicz