Święta Nigdy – 17

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby Święta uśmiechała się ot tak bez powodu do zwykłych przechodniów. Przybyła tu bez asysty cherubinów, a z jej torebki wydobywał się rozkoszny zapach pierogów.

dla Magdy napisali Ela i Krzysztof

Święta Nigdy – 16

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że są samoloty wojskowe i bardzo szybkie pociągi. Nie do pomyślenia było, że każdy będzie miał swój osobisty telefon przy sobie.

Z drugiej strony Ziemia kręci się jak niegdyś, woda w rzekach płynie z góry na dół i gdy brak jest zachmurzenia, widzimy, że Słońce świeci.

Autor: Adam

Święta Nigdy – 15

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby do delikatnej, zwiewnej sukienki założyć glany – ciężko wyglądające buty na wysokim koturnie, masywne. Przez chwilę przyglądała się kobiecie i dostrzegła, ile wdzięku ma w sobie. Święta Nigdy wróciła do domu i przed lustrem zaczęła odnajdywać w sobie to, co ujrzała w tamtej kobiecie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 14

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że mogą spokojnie przebywać w swoim towarzystwie. Nie lubili się i wyraźnie to okazywali. A teraz na oczach świętej Nigdy podeszli do ławeczki i usiedli na niej. Trzymając się za ręce, głęboko patrzyli sobie w oczy, jakby otoczenie, czas i miejsce nie miały znaczenia.

Autor: Ewa Damentka

Święta Nigdy – 13

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że zakochana para będzie obściskiwać się w centrum miasta i to publicznie, zupełnie bez wstydu. Święta Nigdy sądziła, że to się NIGDY nie zdarzy, ale ta sytuacja uświadomiła jej, że skoro pomyliła się w tej kwestii, to znaczy, że może mylić się także w innych. Zdecydowała się zadzwonić do swojej przyjaciółki Świętej Zawsze i podzielić się swoimi wątpliwościami. Jej przyjaciółka, po krótkim namyśle, tak oto rzekła do słuchawki: „No wiesz… nigdy nie mów nigdy”.

dla Magdy napisała Daria

Święta Nigdy – 12

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby ubierać się kontrastowo w starszym wieku. Z podziwem spojrzała na kobietę w zielonym kostiumie z czerwonymi guzikami. Do kompletu czerwone pantofle i torebka. Zaś on miał czerwony krawat i czarne buty z czerwonymi sznurówkami. Odtąd święta Nigdy nabrała odwagi i zmieniła swój styl ubierania się.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 11

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że świat jest tak duży, a ludzie anonimowi.

Anonimowość ludzka zmniejszyła się wraz z globalizacją i rozwojem telefonii komórkowej.

Druga rzecz to to, że świat jest duży. Wszechświat jest naprawdę bardzo ogromny, ale nasza Ziemia w jego „środku” chyba już nie tak bardzo.

Wydaje się, że podróżować powinniśmy, bo mamy taką naturę. Co do nadeksploatacji zasobów Ziemi, powinniśmy jednak być co najmniej powściągliwi.

Autor: Adam

Święta Nigdy – 10

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby przytulać się do siebie na ulicy. Że nikogo to nie dziwi i nie wywołuje zgorszenia. Życie jest łatwiejsze, gdy można okazywać swoje uczucia i piękną więź łączącą ludzi. Wiatr był chyba tego samego zdania, bo przepędził chmury, a słońce oświetliło parę zakochanych

Autor: Ewa Damentka

Święta Nigdy – 9

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby radziła sobie ze wszystkim sama. Była Królową siedzącą na tronie tuż swojego Króla. Współpracowała, dbała i troszczyła się o ich wspólne królestwo.

Dziś święta Nigdy postanowiła być samodzielna i radzić sobie z całą mnogością życiowych spraw, myśląc, że nie wypada prosić i zawracać komukolwiek głowy swoją osobą.

Lecz teraz, patrząc na przechodzącą obok niej parę, przypomniała sobie czasy wspólnego królowania. Uśmiechnęła się i zadzwoniła do przyjaciółki.

dla Magdy napisała Danuta Majorkiewicz