Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i wyszedł, by pojeździć rowerem swoją ulubioną trasą. Tego dnia wiał silny wiatr i jechać nie było łatwo. Pewnym pocieszeniem była myśl, że jeżeli kierunek wiatru się nie zmieni, to droga powietrza będzie lekka.
W pewnym momencie wiatr zerwał z głowy czapkę rowerzyście. Ten, przewidując, że tak się stanie, zwolnił zawczasu. Po zatrzymaniu się, postawił rower na nóżce i pobiegł do czapki. Gdy podnosił czapkę, rower upadł, bo wiatr był naprawdę bardzo silny. Gdy już miał swoją czapkę w garści i podniósł rower, mężczyzna zaczął się śmiać. Pomyślał sobie, jaki jest szczęśliwy, że ma czas na jazdę rowerem w takich warunkach i że w pewnym trudzie może przemierzać rowerem kolejne kilometry.
Autor: Adam