Chłopiec przyklęknął – 20

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina, że nie zająłeś pierwszego miejsca. Pamiętaj, że jesteś najlepszy. Wszyscy to widzą. Musisz tylko więcej pracować. Spójrz na najlepszych biegaczy. Żeby osiągnąć sukces musieli przepracować setki godzin, które zamieniały się w tysiące. Zobacz w sobie mistrza. Zawsze będę w ciebie wierzył. Musisz tylko więcej ćwiczyć. Już teraz zająłeś drugie miejsce, a poświęciłeś temu tylko kilka minut”.

Autor: Spacerowicz

Dźwięk gongu – 9

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje rozchodziły się po całym moim ciele przyjemnym ciepłem. Po prostu czułem je. Dźwięk gongu stał się mocną, stanowczą melodią wypełniającą pomieszczenie, która nasilała się z każdą chwilą. Po zgromadzonych widać było ciepło i entuzjazm, gdyż na ich twarzach pojawiał się szczery, lekki uśmiech. Zobaczyłem go też w sobie. Zastanawiałem się, jaki efekt końcowy wywoła ten niesamowity dźwięk w nas.

Autor: Spacerowicz

Morze traw – 28

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało. Młody chłopiec poczuł trawę pod stopami. Jednocześnie poczuł spokój w zimnej, lecz miękkiej trawie. Po chwili zastanowił się, jak musi wyglądać dla mijających go spacerowiczów, gdy tak z głupim wyrazem twarzy stał pośrodku łąki.

Autor: Spacerowicz

Święta Nigdy – 46

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że da radę zmienić ludzi na lepsze, tak żeby w ich sercach na nowo zagościły miłość i radość. Większość już się poddała, poza Bożym Narodzeniem, które wciąż na nowo wita obojętnych ludzi z otwartym sercem.

Autor: Spacerowicz

Młoda kobieta – 95

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła pospiesznym i energicznym krokiem do wnętrza starej i zadbanej kamienicy. W środku ujrzała stare piękne meble i dywany pełne skomplikowanych wzorów. Wokół niej panowała wrzawa. Usłyszała dźwięki jazzowych trąbek i skrobiący dźwięk płyty winylowej. Poczuła się w tym miejscu jak u siebie. W myśli przywołała ciepłe mieszkanie swojej babci. W tym momencie pojawiła się koło niej piękna, dystyngowana kobieta w śnieżnobiałej sukni. Energetycznie podała jej rękę i dźwięcznym, melodyjnym głosem przedstawiła się jej. „To nie może być prawda” – pomyślała młoda kobieta, gdyż osoba, która przed nią stała, to księżna Maria. Księżna powiedziała radośnie: „rozgość się”. Młoda kobieta była oczarowana tym, co może przeżyć. Rozpierała ją dzika eufonia i radość. Kto by pomyślał, że doświadczy czegoś takiego.

Autor: Spacerowicz