Młoda kobieta – 144

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na łąkę pełną kwiatów i krasnoludków. Były wśród nich też krasnoludki-księżniczki. Bawiła się z nimi dość długo. Potem wróciła do domu.

Autor: Marysia

Na marmurowym blacie – 71

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty były pożółkłe ze starości. Od wieków zapisywano na nich przepisy kucharskie, zaklęcia i eliksiry. Początkujący czarodzieje często nabierali się, bo gdy chcieli znaleźć zaklęcie, pozwalające komuś dokuczyć, to księga zawsze otwierała się na stronie zawierającej przepis na szarlotkę Wróżki Kredensowej. Gdy szukali dalej, podsuwała przepisy na pierogi, a następnie zamykała się na tak długi czas, aż czarodziejowi przechodziła złość. Wtedy sam prosił księgę o przepis na szarlotkę. Bywają całe tygodnie, a nawet miesiące, gdy zapach pieczonych jabłek roznosi się po całej Szkole Czarowania.

Autor: Jagoda

Na marmurowym blacie – 70

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty świeciły ciepłym blaskiem, który koił oczy i serca patrzących na nią istot. Korzystali z jej dobrodziejstw ludzie i czarodzieje. Także wróżki, elfy, krasnoludki i wszelkie stworzenia pragnące pomagać innym i opiekujące się światem. Księga podpowiadała, jak łagodzić spory, jak budować przyjaźnie, jak radzić sobie z wrogami Światła. Podpowiada do dziś. Jest bezcenna i zjawia się zawsze tam, gdzie jest potrzebna i wtedy, gdy jest potrzebna.

Autor: Babcia Jaga

Na marmurowym blacie – 69

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zawierały wiele cennych informacji ukrytych przed oczami laików. Zwykłym czytelnikom jawiła się jako wielowiekowa kronika. Wybrańcom pokazywała zupełnie inne teksty. Do tego została przez nas zaprogramowana. Przez czas i dzieje, przez wiele światów i cywilizacji, ona łączy nas ze Źródłem. To ułatwia pełnienie naszej służby. Przypomina czemu żyjemy i po co działamy. Wtedy łatwiej zachować równowagę i wytyczać kolejne cele.

Autor: Głos

Na marmurowym blacie – 68

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty były pracowicie zapełniane przez kolejne pokolenia kronikarzy. Skrywała w sobie tajemnice cesarstwa, jego władców i ich rodzin. Zawierała długie opisy zwycięskich bitew i krótkie wzmianki o porażkach. A szkoda! Teraz jest pomnikiem chwały dawno nieistniejącego mocarstwa. Gdyby zawierała neutralne opisy codzienności, zwycięstw i upadków, to cesarstwo mogłoby istnieć do dziś, bo jego władcy uczyliby się na błędach swoich poprzedników. Księga żyje i czuje. Pewnie wie, że jej poprzedni właściciele odeszli w niebyt. Studiowałem ją przez ostatnie miesiące. Od pierwszej do ostatniej strony, szczelnie zapisanych drobnym pismem. Teraz przypatrujemy się sobie uważnie. Księga obserwuje mnie, a ja ją. Chyba mnie zaakceptowała, bo pogrubiała trochę i pojawiło się wiele nowych, czystych stron. Skorzystam z jej zaproszenia i zacznę spisywać na jej kartach losy naszej Szkoły Czarowania prowadzonej przez Babcię Jagę. Uwaga! Zaczynam…

Autor: Archiwista SC

Młoda kobieta – 140

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do tajemniczego lokalu, w którym czekała na nią nauczycielka. Kobieta rozpoczęła edukację, o jakiej zawsze marzyła.

Autor: Złota Rybka

Na marmurowym blacie – 67

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty przyciągały, jakby zapraszały. Poczułam ich zachętę i weszłam do środka księgi. Dobrze zrobiłam. Odnalazłam w niej swoje przyjaciółki. Z niektórymi nie widziałyśmy się od lat. Na wspólnych ploteczkach spędziłam kilka dni. Gdy wyszłam z księgi, okazało się, że tutaj, w Szkole Czarowania, minęło tylko kilka minut. Niestety blat z księgą zniknął. Mama nadzieję, że kiedyś znowu się pojawi.

Autor: Mgiełka-Iskierka

Czerwcowa noc – 69

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na imprezy urządzane nad rzeką. Puszczali wianki na wodę, spacerowali. Udzielał się im radosny nastrój, chociaż mało kto zdawał sobie sprawę ze znaczenia pogańskiego święta, które przekształciło się później w wesołą zabawę.

Autor: Jenczy

Młoda kobieta – 134

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do… Właściwie trudno było określić, co to było za miejsce – biblioteka, kawiarnia, sala balowa, statek kosmiczny – wszystkiego po trochu. Kobiecie zupełnie to nie przeszkadzało. Podeszła do baru i zamówiła piwo, choć to nie przystoi księżniczce. Z kuflem w ręku rozglądała się, bo była ciekawa, co będzie dalej.

Autor: Merlin