Morze traw – 6

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało też prawdziwe morze w kolorze szmaragdu.

Na plaży stała kobieta zapatrzona w dal. Morskie fale obmywały jej stopy.

Obudziwszy się z zamyślenia, wzięła patyk i nakreśliła nim na piasku: „Kocham Cię”. Zrobiła zdjęcie. Wybrała odbiorcę i wysłała.

Drobny prezent nic nie kosztował, a jak wiele znaczył. Zwykły dzień stał się świętem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morze traw – 5

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało, a fale powiewów wiatru widoczne były na powierzchni traw. Falują nastroje. Faluje energia. Gdy coś robimy, to pojawia się pytanie: dajemy czy bierzemy?

dla Krzysztofa napisał Adam

Morze traw – 4

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało, odsłaniając przebywające w nim zwierzęta. Właśnie na to czekał myśliwy, który chciał upolować jedną z saren. Jednak powiew wiatru poniósł dalej jego zapach i wszystkie zwierzęta uciekły.

Myśliwemu zostało tylko wyciągnięcie aparatu fotograficznego i kamery. Zrobił kilka zdjęć pięknym trawom i nakręcił krótki film. To były jego jedyne trofea, z którymi wróci do domu. A morze traw nadal falowało, jakby rozterki myśliwego nie robiły na nim żadnego wrażenia.

Autor: Ewa Damentka

Morze traw – 3

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało jak słynne stepy akermańskie. Jadąca swoim konnym wozem przez prerię rodzina wypatrywała przed sobą swej upragnionej przyszłości, a ta była coraz bliżej i bliżej. Rzec by można – na wyciągnięcie ręki.

Autor: Jan Smuga

Morze traw – 2

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało lustro wody pobliskiego jeziora. Nad nim unosiła się ciemna chmura. Większość odpoczywających nad jeziorem postanowiła wrócić do domu, w obawie przed burzą. Reszta pozostała, w oczekiwaniu na poprawę pogody, a wiatr przepędził chmurę, zza której ukazały się różowo-pomarańczowe promienie słońca.

W trudnych życiowych sytuacjach warto w swej sterówce życia włączyć przycisk „czas milczenia”. Uśmiechem wyciszyć burze emocji i pozwolić oddalić się czarnym chmurom, przywołując spokój.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morze traw – 1

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało. Gdy padał deszcz, olbrzymie ilości kropel wody były potrzebne, by zwilżyć łany traw. Duża powierzchnia traw odbierała ciepło słoneczne, by wytworzyć parę wodną. Wszystko, co żywe potrzebuje wody.

dla Krzysztofa napisał Adam