Morze traw – 26

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało Przez polanę przepływała rzeczka. Na jej brzegach usadowili się turyści. Odpoczywali na kocach, jednocześnie opalając się. Kilku wędkarzy zarzucało wędki, by złowić rybę i usmażyć ją nad ogniskiem.

Autor: Adam

Morze traw – 25

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało rozłożyste leszczynowe drzewo.

W wakacyjne dni przychodziła pod nie nastolatka. Lubiła leżeć w jego cieniu, wśród gęstwiny traw, Być sama ze sobą. Oswajała się z samotnością i z budzącymi się w niej uczuciami. Poznawała siebie taką, jaką jest, wbrew strachowi. Wśród otaczającego ją spokoju. Pielgrzymowała do swojego wnętrza coraz głębiej. Wzrastały w niej korzenie poczucia własnej wartości i zaufania do siebie. Budząca się w niej moc objawiała się delikatnością i czułością.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morze traw – 24

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało. Łatwo można było sobie wyobrazić, że te trawy są prawdziwym morzem, po którym pływamy statkiem wyobraźni. Można też było położyć się w trawach, wsłuchać w ich szum i przyglądać się obłokom przepływającym nad nami. A można też ukryć się na chwilę w gęstwinie traw i pobyć przez chwilę samotnie, z dala od ludzkich oczu. Każdy może wybrać to, co mu najbardziej odpowiada.

Autor: Ewa Damentka

Morze traw – 22

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało Trawy rosną, a później jest z ich siano. Z siana jest mleko, a z mleka ser. Ser biały jest dobry ze świeżymi owocami, tak jak teraz. Jest pora zasiewów i pora zbiorów. Teraz są porzeczki, agrest, maliny i wiśnie. To wszystko może znaleźć się w słoikach, a potem na kromce chleba.

Autor: Adam

Morze traw – 21

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało każde źdźbło trawy. Ogromną połać ziemi porastały kwietne łąki. W powietrzu unosił się zapach kwiatów, ziół i traw. Do owego cudu natury ściągały rzesze ludzi. Spacerowali dróżkami wśród łąk, zażywając uzdrawiających seansów aromatoterapii.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morze traw – 20

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało, wprost zapraszając fotografa do uwiecznienia jego piękna. Fotograf przyjął to zaproszenie. Wybrał dogodne miejsce. Rozłożył sprzęt i rozpoczął sesję zdjęciową. Zrobił kilkanaście urokliwych zdjęć, po czym wyjął kamerę i zaczął filmować. Chciał, po powrocie do domu, pokazać żonie czar tej trawiastej przestrzeni.

dla Krzysztofa napisała Ewa Damentka

Morze traw – 19

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało. Zielone pole było pełne brzemiennych traw, gdyż ludzkie osady były bardzo oddalone, a żaden rolnik nie wypasał tu swojego bydła. Dla wędrowca stanowiły przepiękny widok, były ukojeniem dla duszy.

Autor: AMK

Morze traw – 18

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało Aby to wszystko dokładnie obejrzeć, można by było wejść na drzewo. Widok byłby piękny. Jeżeli na drzewa nie wchodzimy, to można gonić za sarną lub liczyć mrówki. Można też czekać na deszcz i stać pod parasolem.

Autor: Adam

Morze traw – 17

Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało na stawie wśród łąk skupisko pałek wodnych i sitowia. Żaba długo siedziała na brzegu stawu i kumkała, poszukując partnera. Ale ten się nie zgłaszał, więc skoczyła do wody. Spoczęła na dnie stawu, wśród sitowia, myśląc sobie: „nie znalazł się, ale jutro znów będę kumkała, aż osiągnę swój cel. Jest to tylko kwestia czasu”.

Autor: Danuta Majorkiewicz