Małe mrówki – 10

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały różnorakiej pomocy, gdyż planowały lot na księżyc. Zaprzyjaźniony z mrówkami miś wiedział, co planują te małe stworzenia i był pełen podziwu. Był jednak starym misiem i mądrym misiem. Gdy mrówki zrobiły przerwę w pracy, miś podszedł do nich i przekazał im pewne informacje. Wskazał, że na księżyc mogłoby polecieć najwyżej kilka mrówek, gdyż tylko tyle zaledwie weszłoby do pojazdu. Alternatywą dla tak trudnej wyprawy mogłaby być inna wyprawa, na przykład za wartko płynącą rzekę za lasem, gdzie znajdowała się spora polana i sprawdzenie, czy są tam już inne mrowiska, a jeżeli nie, to budowa własnego. Wtedy co prawda księżyc byłby znowu odległym marzeniem, natomiast z drugiego brzegu rzeki byłby też na pewno widoczny. Po tak mądrym wywodzie misio poczuł się bardzo zmęczony i zasnął od razu obok mrowiska.

Autor: Adam

Małe mrówki – 5

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały go dzieci. Miały łódeczkę wydrążoną z kawałka drewna i umocowany w niej patyczek, który udawał maszt. Gdy mrówki przyciągnęły duży świeży liść, opiekun dzieci zrobił z niego żagiel. Położył na brzegu łódki drugi patyczek, który udawał trap i mrówki weszły po nim na łódkę. Wchodziły spokojnie i z ciekawością w sercu. Dzieci z pomocą opiekuna zdjęły trap i puściły łódeczkę na wodę. Wiatr zadął w liściasty żagiel i łódeczka popłynęła. Wylądowała na przeciwległym brzegu stawu. Mrówki zeszły z łódeczki na ziemię i zaczęły się zagospodarowywać na nowym terenie. Wszyscy byli zadowoleni – mrówki, dzieci i ich opiekun. Liściowi i łódeczce chyba też było dobrze, bo polubiły się nawzajem, a nawet zaprzyjaźniły.

Autor: Ewa Damentka

Małe mrówki – 3

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały sporo czasu, by donieść go do mrowiska. Ale, choć były małe, wiedziały, że spokojne dążenie, małymi krokami, przynosi efekty i prowadzi do celu. Przystanęły na chwilę, odpoczęły w promieniach łagodnego popołudniowego słońca i poszły dalej. Gdy słońce chyliło się już ku zachodowi, doszły do mrowiska z liściem, którym przykryły wejście, zapewniając całemu mrowisku bezpieczeństwo i spokój.

dla Kruszynki napisała Danuta Majorkiewicz

Małe mrówki – 1

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały pomocy, bo liść był bardzo duży. Przynajmniej tak mi się wtedy wydawało.

Wzięłam długi cienki patyczek i delikatnie podważyłam liść, unosząc go lekko do góry. Mrówki zaczęły ciągnąć go szybciej. Być może im pomogłam. Albo może chciały się uwolnić od mojego towarzystwa, bo w pewnej chwili wokół liścia zgromadził się cały tłum mrówek.

Odłożyłam patyczek i odeszłam na bok. Mrówki żwawo dźwigały duży liść. Zaniosły go do mrowiska i w jakiś sposób wciągnęły go w głąb niego.

Może potrzebują nowego łóżka do sypialni swojej królowej? A może będzie z niego materac dla wielu mrówek? Może zaciągnęły go do spiżarni?

Wiele pytań. Niestety, odpowiedzi nie poznam, bo nie jesteśmy mrówkami i nie wejdziemy do mrowiska. Za to, dzięki fantazji, możemy sobie wyobrazić, jak to mrowisko jest zorganizowane i co się w nim dzieje.

dla Kruszynki napisała Ewa Damentka