Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały jeszcze wielu innych liści i gałęzi, by zbudować nowe mrowisko. Obserwatorzy zachodzą w głowę, jaki sygnał powoduje, że mrówki budują sobie nowy dom.
Autor: Adam
ćwiczenia literackie
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały jeszcze wielu innych liści i gałęzi, by zbudować nowe mrowisko. Obserwatorzy zachodzą w głowę, jaki sygnał powoduje, że mrówki budują sobie nowy dom.
Autor: Adam
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały go na szałas. Odeszły dość daleko od macierzystego mrowiska i nie zdążyły do niego wrócić przed zmrokiem, więc duży liść dawał im schronienie na czas nocy.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały go, aby przepłynąć na nim przez kałużę. Niby mrówki, a jakie sprytne.
Autor: Małgorzata
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały go dla ochłody. Będą nim wachlowały swoją królową i gości, którzy przybędą na uroczyste otwarcie międzynarodowej olimpiady mrówek. Przybyły już delegacje mrówek z różnych stron świata. Mrówki-gospodarze zorganizowały stadiony, bieżnie i trybuny. Teraz wykańczają całość. Jutro z rana rozpoczną się zawody. Ciekawe, czy znajdzie się jakakolwiek stacja telewizyjna, która zechce transmitować lekkoatletyczne zmagania mrówek?
Autor: Ewa Damentka
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały chyba jakiejś inspiracji, a tymczasem napotkały przeszkodę, która przerwała ich pracę. To wielki jęzor psa myśliwskiego zaczął badać mrowisko i dotykał mrówek. Mrówki zrozumiały szybko, że muszą się bronić. Szefowa mrówek z zaatakowanego sektora dała znak mrówkom-obrońcom, by jak najszybciej przypuściły szturm na głowę psa. Zadanie mogło być ryzykowne, ponieważ trzeba było się wspiąć po jęzorze i nosie psa. W pewnym momencie pies już przestał dotykać mrowiska i oddalił się od niego, czując jednocześnie na swojej głowie malutkie ugryzienia. Po chwili mrówki zeskoczyły na ziemię i udały się do swojego bezpiecznego domu.
Autor: Adam
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały zebrać się w ogromną grupę, aby wykonać to zadanie. Liść dla tych stworzeń był bardzo ciężki. Jednak wspólnymi siłami i dzięki współpracy miały nad sobą dach, który chronił ich przed deszczem.
dla Kruszynki napisał Sokolik
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały umieścić go na pajęczynie, by zbudować huśtawkę i zaznać przyjemności.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały tego liścia żeby wywołać uśmiech na twojej twarzy. „Życie ludzi jest chyba trudne” – uznały mrówki obserwujące turystów. Wymyśliły więc sobie, że będą robiły rozmaite dziwne rzeczy, które mogą choć na chwile rozjaśnić ludzkie twarze, przywołać uśmiech, a nawet śmiech. Ja już uśmiechnęłam się do nich. Proszę, zrób to samo.
Autor: Ewa Damentka
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały silniejszego powiewu wiatru, by im pomógł. Nagle nad głowami mrówek zrobiło się ciemniej i jak na zawołanie pojawiły się dwie strugi ciepłego wiatru. Co dziwne wiatr wiał raz w jedną stronę, raz w drugą. Wreszcie wiatr cofnął się z taką siłą, że mrówki przyklejone do liścia zostały przyciągnięte na pewną wysokość do czegoś ciepłego i wilgotnego. Był to psi nos. Chwilę później, podczas psiego wydechu, mrówki wróciły na ziemię.
Autor: Adam
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały wynieść go na pole, gdzie hulał wiatr. Pragnęły na nim pofruwać jak na latającym dywanie.
Autor: Danuta Majorkiewicz