Morska piana – 40

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli i rozglądali się ciekawie. Chłonęli piękne widoki i świeże powietrze. Niedługo wracają do domów, do szkół i uczelni, do biur, sklepów i fabryk. Chcą zapamiętać jak najwięcej, by wspomnienia wystarczyły im do kolejnych wakacji.

Autor: Zyta

Morska piana – 39

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli parami i w pojedynkę, podziwiając plażę widoczną w oddali i zachód słońca. Sprawiało im to wielką przyjemność i dawało relaks po pracowitym dniu.

dla Jurka napisała Małgorzata

Morska piana – 38

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli spokojnie. Niektórzy ze spacerowiczów odwiedzili kafejkę nadmorską. Taką przy samym morzu. Był wiaterek i widoki przez duże okna na morze. Do tego pasowała zielona herbata, która po długim spacerze dopełniała uczucie lekkości.

Autor: Adam

Morska piana – 37

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli nadmorską ścieżką, mokrą, błyszczącą od fal, wśród wrzasku srebrzystych mew. Wśród wiatru, co rzuca morską pianę w oczy jak piaskiem. A mimo to szczęśliwi. Z pamięci odeszły życiowe burze. Szli nową drogą, ku nowym marzeniom. Ku nowym celom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 36

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, zajmowali się sobą i nie zwracali uwagi na otoczenie. Tymczasem z uwagą przyglądał się im mały wróbelek, który zastanawiał się, dlaczego idą w tłoku, zamiast wzlatywać w powietrze. Podzielił się swoimi spostrzeżeniami z zajączkiem, który z kolei dziwił się, że ludzie trzymają się jakiejś wytyczonej drogi, zamiast kicać lub iść, gdzie im pasuje. Stary gołąb pocztowy przysłuchiwał się z cierpliwością, a potem wyjaśnił dyskutującym zwierzakom, że ludzie należą do zupełnie innego, obcego gatunku, który kieruje się własnymi prawami.

Autor: Ewa Damentka

Morska piana – 35

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli i odpoczywali. Urlop, szum morza i poczucie beztroski. Czasu jakby był nadmiar, co prawie nigdy się nie zdarza. Chyba że na urlopie. Gdzieś w powietrzu wisiało pytanie, co by jeszcze dzisiaj zrobić, ale takiego, by się regenerować i odpoczywać.

Autor: Adam

Morska piana – 34

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, nie czując zmęczenia w nogach, nabierając przy tym wewnętrznej siły, z której będą czerpać przez resztę pracowitego roku.

Autor: Stokrotka

Morska piana – 33

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, a krople morskiej piany padały na ich twarze – i zostawały na nich, otulając ludzi swoją życzliwością . W sercach i myślach budziło się optymistyczne patrzenie na świat. Zawitały: wybaczenie, akceptacja i lekkość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Morska piana – 32

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, niektórzy rozmawiali, inni milczeli. Jedli lody, oglądali widoki lub zatapiali się w swoich myślach. Mało kto zdawał sobie sprawę z tego, że wszyscy spacerowicze byli uważnie obserwowani przez morze, wiatr, słońce i skały, które przyglądały się im z uważną życzliwością. Człowiek jest tak mały w obliczu sił przyrody, że należy go chronić i na szczęście przyroda robi to od dawna. Może warto, żebyśmy zaczęli się jej odwdzięczać?

Autor: Ewa Damentka

Morska piana – 31

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, czując się po prostu lekko. Gdy człowiek ma lekko na duszy, może spokojnie myśleć. Wtedy do głowy przychodzą dobre pomysły, często przełomowe. Może to nieco zaskakujące, że dla kogoś wyzwaniem jest przepłynięcie rzeki, a dla kogoś innego wyzwaniem byłby lot samolotem. Ciekawe, czy podróż balonem byłaby wypośrodkowaniem, czy też byłaby czymś, z czego nie skorzystałby ani pływak, ani miłośnik lotu samolotem?

Autor: Adam