Na sklepowej wystawie – 20

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w garnitur w kratę Na taki model stroju moda raz przychodzi, raz odchodzi. Każdy jednak modniś posiada taki garnitur w swojej szafie. Nie-modnisie bardzo upraszczają sprawę, posiadając jednolity garnitur czarny i granatowy. Do takiego stroju pasuje czarny krawat, który nie zajmuje dużo miejsca w szafie.

Autor: Adam

Na sklepowej wystawie – 19

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany i jednocześnie nieubrany. Miał na sobie kuchenny fartuszek z wymalowanym nagim kobiecym ciałem. Dokładnie wyrysowane były wszystkie części, które zakrywał ten fartuszek. Młody mężczyzna przystanął przed wystawą, zapatrzył się na ubranie manekina i zamyślił głęboko. Podobał mu się ten fartuszek. Chciałby go kupić swojej dziewczynie. Tylko – jak ją namówić, żeby go nosiła? Chichoczące ekspedientki przyglądały mu się z wnętrza sklepu. Od rana liczyły mężczyzn przystających przed tym manekinem. Teraz się pogubiły w rachunkach. Nie wiedziały, czy młodzieniec jest już setnym, czy dopiero dziewięćdziesiątym dziewiątym mężczyzną, który rozmarzonym okiem patrzy na kobiecy fartuszek i nawet nie zauważa, że w ten fartuszek ubrały męskiego manekina. Zdaje się, że każdy z tych panów widział w nim kobietę swojego życia.

Autor: Ewa Damentka

Na sklepowej wystawie – 18

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w kuchenny fartuszek w motyw wałków do ciasta. Przechodzień dopiero po chwili zauważył, że stoi przed sklepem z wyposażeniem kuchni i zastawą stołową. Wracając do domu, nie mógł się już doczekać ugotowanego dla niego obiadu. Niósł ze sobą kupiony z wystawy fartuszek, w podziękowaniu za codzienne pyszności.

dla Pawła napisała Małgorzata

Na sklepowej wystawie – 17

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w czystą miłość. Każdy przechodzień przystawał i nie mógł od niego oderwać wzroku. Ludzie byli wyraźnie wzruszeni. Po chwili ruszali dalej lub cofali się, jakby chcieli wracać po coś, co niechcący zostawili za sobą. Nikt nie potrafił opisać, jak wyglądał strój manekina, ale to nie było ważne. Miłość, w którą był ubrany, mnożyła się, przyklejała się do ludzi i towarzyszyła im dalej, przez całe życie. Nie dawała o sobie zapomnieć. Rozpuszczała złość i smutki, ogrzewała serce i wprowadzała spokój do skołatanych serc i umysłów.

Autor: Ewa Damentka

Na sklepowej wystawie – 16

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w jakąś dziwną garderobę. Skoro manekin stał w sklepie, to znaczy, że garderobę, w którą był ubrany można było kupić. Zasadniczym jednak pytaniem było, na jaką okazję można by było się ubrać w ów strój. Chyba nie warto kupować stroju, który leżałby w szafie i nie zostałby nigdy założony.

Autor: Adam

Na sklepowej wystawie – 13

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w coś całkowicie dziwnego, śmiesznego i coś starodawnego. Bo okazało się, że dzisiaj przyszły czasy na modę z czasów, które już przeminęły. A dla młodzieży, która nie pamięta tych czasów, jest to niezwykle nowoczesne. I takie miałam odczucia, spacerując po Liverpoolu. Były tam całe sklepy z ubraniami wyglądającymi jakby były wyciągnięte z szafy z lat siedemdziesiątych.

dla Pawła napisała Waleria Bąk