Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w strój klauna. Rozweselał każdego, kto na niego patrzył.
Autor: Danuta Majorkiewicz
ćwiczenia literackie
Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w strój klauna. Rozweselał każdego, kto na niego patrzył.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w młodzieżowe modne ubranie. Przechodzące obok dzieci zainteresowały się wystawą. Doskonale obeznane w kwestiach mody dziewczyny od razu zaczęły opowiadać o najmodniejszych ubraniach swoim kolegom. Koledzy nie bardzo rozumieli to wszystko, ale część z ich przyznała, że ubrania z wystawy są fajne. Dziewczęta, wiedząc że chłonność wiedzy przez mężczyzn w kwestiach mody jest ograniczona, weszły do sklepu z ubraniami, a kolegów wysłały do sklepu narzędziowego naprzeciwko.
Autor: Adam
Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany bardzo starannie. Wydawało się że ma na sobie wszystko, co wkładają mężczyźni – bieliznę, skarpetki, spodnie, koszulę, marynarkę, zegarek, teczkę. Kobiety przyglądały mu się z zachwytem, bo wyglądał jak żywy. Raczej nie spotyka się tak realistycznie zrobionych manekinów. „To chyba nowy model” – myślały i przyglądały mu się z przyjemnością, bo był bardzo przystojny i robił wrażenie, jakby zastygł w oczekiwaniu, czekając na kogoś, z kim wyjdzie ze sklepu. Tak było rzeczywiście. Długo czekał. Bardzo długo. Wreszcie podeszła do niego narzeczona z kilkoma torbami pełnymi zakupów. Wziął je od niej i wyszli razem, zostawiając w sklepie zdziwione i lekko rozczarowane kobiety, które wcześniej podziwiały tego „manekina”.
Autor: Ewa Damentka
Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w kolorową sukienkę w kwiaty i słomkowy kapelusz. Wyglądał jak wiosna rozgrzewająca i rozweselająca ludzi w zimowy czas.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany, tak jak zwykle bywają ubrane manekiny. Nic specjalnego. Można się było pogubić wśród wielkoformatowych reklam, filmów wyświetlanych na banerach, neonów, manekinów, wszędobylskich krzykliwych napisów i jeszcze bardziej wszędobylskiej muzyki dobiegającej z każdego sklepu wielkiej galerii handlowej. Ludzie przestali już zwracać na nie uwagę, a sprzedawcy szukali nowych sposobów dotarcia do klientów, a raczej do ich portfeli. W jakiś sposób to się im udawało. Centrum pękało w szwach. Masy klientów wlewały się do niego i wylewały, ustępując miejsca kolejnych. A manekin stał, jakby to wszystko go nie obchodziło. Zapatrzył się na niego pewien mężczyzna. Zatrzymał i pomyślał, że może zacznie się uczyć od manekina jego spokoju. W domu opowiedział o tym swojej narzeczonej, tłumacząc jej, że znalazł właściwego nauczyciela, bo jeszcze nigdy żaden manekin nie został przyłapany na pośpiechu. Wszystkie są spokojne i stoją spokojnie, z neutralnymi minami, niezależnie od sytuacji.
Autor: Ewa Damentka
Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w różowy garnitur i zielony kapelusz. Uśmiechał się do dziewczynki ubranej w zieloną spódniczkę, bluzeczkę, czerwone rajstopki i buciki. Odważnej i przekonanej, że wszystko do siebie pasuje. Manekin też był przekonany, że swym ekstrawaganckim strojem uczy odwagi i rozwesela świat.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w dresy. Dzieciom, które patrzyły na tę postać, wydawało się, że jest to ubiór naturalny i codzienny. Jest to strój dobry do biegania, do piaskownicy i na rower.
Na innej wystawie znajdowały się jednak manekiny ubrane w garnitury. Przechodzące obok tej wystawy dzieci patrzyły na nie ze zdziwieniem, bo nie widziały nikogo bawiącego się w piaskownicy, kto ubrany byłby w garnitur. Po kolacji rodzice dostrzegli, że nadszedł moment, by wytłumaczyć dzieciom, że najlepiej byłoby ubierać się stosownie do sytuacji.
Autor: Adam
Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w czarny smoking. Miał sprężystą, wyprostowaną figurę. Ludzie przechodzący ulicą, spoglądając na niego, prostowali się i patrząc prosto przed siebie, szli odważnie.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w młodzieżowe ciuchy. Na nogach miał dżinsy z dziurami na kolanach. Do tego miał założoną krótką czarną bluzkę podobną do podkoszulka z jakimś napisem. Każda 15-latka chciałaby się tak pewnie ubierać.
Autor: Małgorzata
Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany podobnie jak ja. Stałam przed wystawą zdziwiona i przyglądałam się mojej spódnicy, bluzce i swetrowi, który niedawno wymyśliłam i własnoręcznie dziergałam go na drutach przez ostatnie tygodnie. Skończyłam go wczoraj wieczorem. Dziś założyłam pierwszy raz. Jakim cudem drugi egzemplarz jest na manekinie? Dziwny zbieg okoliczności…
Autor: Ewa Damentka