W dolinie – 55

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, było dwoje ludzi. Życzliwi dla siebie, kładli się już spać. Wiedzieli, że rano przywita ich piękny świt i obowiązki, które jednak dadzą radość.

Autor: Małgorzata

Roztańczona brzózka – 60

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu gromadka dzieci odwiedziła ją i urządziła sobie w jej cieniu piknik. Zabawom i śmiechom nie było końca. Brzózka była wyjątkowym drzewkiem. Poprawiała nastrój każdemu, kto się do niej zbliżył. Miała magiczną moc. Rosła na środku polany jako jedyna. Była wyjątkowa.

dla Kruszynki napisała Małgorzata

Roztańczona brzózka – 57

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu przyszedł drwal. Chciał ściąć tę brzózkę i jeszcze kilka pobliskich drzew. Brzózka jednak była sprytniejsza i schowała się za większym drzewem. Nie dość, że uniknęła ścięcia, to znalazła nowego sprzymierzeńca – kasztanowca, który dawał jej osłonę przed wiatrem i palącym słońcem.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 164

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła młodą kobietę ręcznie robiącą kartki na zamówienie. Były prześliczne. Każda miała dopisek: „Dla księżniczki, bo nią jesteś”.

Autor: Małgorzata

Księżyc wyszedł zza chmur – 54

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Nie była to biała dama, lecz hologram rycerza w lśniącej zbroi, wyświetlany jako symbol tego miejsca.

Autor: Małgorzata

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 58

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy pokłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła swojego ojca.

„Co? Ja jestem królewską córką? Niemożliwe” – pomyślała. Spojrzała na swoją suknię. „No, fakt, wyglądam jak królewna”. W końcu uwierzyła i dała się poprosić do tańca.

Autor: Małgorzata

Gromadka dzieci – 76

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki. Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o złym wilku i sprytnym Czerwonym Kapturku. Czerwony Kapturek był mądrą, odważną i rezolutną dziewczynką, której udało się przechytrzyć wilka swoim sprytem, logicznym myśleniem, spostrzegawczością i umiejętnością dobrego oceniania faktów. Udało się jej uratować nie tylko siebie, ale i swoją babcię. „Każdy jest takim czerwonym kapturkiem. Wy też macie wiele wspaniałych cech” – powiedziała babcia do dzieci słuchających z uwagą jej opowieści.

dla Kruszynki napisała Małgorzata

Na sklepowej wystawie – 18

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w kuchenny fartuszek w motyw wałków do ciasta. Przechodzień dopiero po chwili zauważył, że stoi przed sklepem z wyposażeniem kuchni i zastawą stołową. Wracając do domu, nie mógł się już doczekać ugotowanego dla niego obiadu. Niósł ze sobą kupiony z wystawy fartuszek, w podziękowaniu za codzienne pyszności.

dla Pawła napisała Małgorzata