Nitki babiego lata – 80

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki.

Ciepły sierpień jak piękny sen. Niebo złoto-różowo-pomarańczowe. Ciepłe, przytulne jak z dzieciństwa lalka szmacianka. Miesiąc dojrzały. Dostatni, ze stodołami sytymi i spiżarniami bogatymi. Winobranie. Nieśmiałe słońce na śniadanie. Przez gałęzie drzew na ziemię rzucane cienie. Barw jesieni filmoteka. I śpiewająca do ucha rzeka. Piękny sen.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Nitki babiego lata – 79

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki.

Jak dobrze wtedy usiąść na ławeczce. Wygrzewać się w promieniach sierpniowego słońca. Spokojnego. Niepalącego. Poczuć jego delikatność i pieszczotę, i zachwycić się zapachem ziemi. Matki Ziemi. Poczuć się błogo i lekko.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Nitki babiego lata – 78

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Rolnicy grabili siano, a następnie składali je na stogi. Piękno i prostota życia na wsi urzekała swoim widokiem. Urzekła i mnie.

Autor: Jan Smuga

Rozlewiska rzeki lśniły – 50

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się nosorożców, słoni, zebr i antylop. Noc, upał i orzeźwiające chwile nad wodą i w wodzie. Jednocześnie prywatność, bo turyści biorący udział w safari zdążyli już zasnąć. Przez całą noc rzeka będzie tylko do dyspozycji zwierząt…

Autor: Ewa Damentka

Rozlewiska rzeki lśniły – 49

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się… Malarka odeszła na chwilę od sztalug i przyglądała się swojemu dziełu. W pewnej chwili przymrużyła oczy, jakby coś oceniając. Zamyśliła się. Podeszła do obrazu, poprawiła w jednym miejscu cień, a w drugim dodała trochę księżycowego blasku. Znowu odeszła i przyglądała się długo swojemu obrazowi. Po chwili uznała, że dzieło już jest skończone. Umyła ręce, przebrała się i poszła na spacer. Pamiętała, żeby wziąć ze sobą szkicownik. Lubiła go mieć pod ręką, żeby notować pomysły na kolejne obrazy.

Autor: Ewa Damentka

Rozlewiska rzeki lśniły – 48

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się dzieci. Szybko dołączyli do nich dorośli i wkrótce cały kemping przeniósł się nad rzekę. Tylko grille zostały na swoim miejscu, bo wyjątkowo turyści przestali myśleć o jedzeniu. Smażone kiełbaski jakoś kłóciły się z tym nastrojem tajemniczości, który wprowadzało światło księżyca otulające rzekę i ludzi.

Autor: Ewa Damentka

Rozlewiska rzeki lśniły – 47

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się nudystów. Kilku tekstylnych próbowało zrobić im zdjęcia, ale szybko zostali złapani. Dano im do wyboru – wezwanie policji lub przyłączenie się do nudystów. Chcąc, nie chcąc, tekstylni rozebrali się. Z tęsknotą patrzyli, jak ich ubrania i aparaty fotograficzne znikają w plażowej szopie. Jednak szybko humor się im poprawił. Ciepła woda i światło księżyca zdziałały cuda. A i towarzystwo było niezłe. Zupełnie inaczej wyobrażali sobie nudystów, a tymczasem mieli z nimi o czym rozmawiać. Obiecali sobie, że częściej będą tu zaglądać, ale tym razem już w charakterze bywalców, a nie podglądaczy.

Autor: Ewa Damentka

Rozlewiska rzeki lśniły – 46

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się ptaków. Właściwie, to nie wiadomo czy się kąpały, może nurkowały, żeby zdobyć ryby? Z daleka wyglądało to bardzo ciekawie. Co chwila jakiś ptak nurkował, potem wynurzał się i niekiedy trzymał w dziobie jakąś szamocącą się rybę. Inne ptaki pływały po wodzie i tylko od czasu do czasu zanurzały w niej szyje. Ciekawe, czy ryba lepiej bierze w świetle księżyca?

Autor: Ewa Damentka

Rozlewiska rzeki lśniły – 45

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się mężczyzn. To żołnierze z pobliskiej jednostki przyszli nad rzekę, żeby się ochłodzić. Ciężkie plecaki i broń zostawili w barakach. Teraz, zwolnieni z wojskowego rygoru bawili się i dokazywali jak dzieci. U uśmiechem pobłażania przyglądał się im sierżant. Zaraz da sygnał alarmu i sprawdzi, jak szybko jego podopieczni zjawią się przed nim w całym ekwipunku i gotowi do działań. Patrzył na zegarek i odliczał: dziesięć… dziewięć… osiem… siedem…

Autor: Ewa Damentka

Rozlewiska rzeki lśniły – 44

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się kobiet. Pryskały na siebie wodą, śmiały się i wesoło paplały. Stary księżyc pochylił głowę, żeby im się dobrze przyjrzeć, a zdziwione gwiazdy mrugały do siebie porozumiewawczo. Były zaskoczone i rozbawione, bo staruszek Księżyc rzadko kiedy okazuje zainteresowanie tym, co dzieje się na Ziemi. Lubiły go, więc mocno świeciły, żeby miał dobry widok.

Autor: Ewa Damentka