Na marmurowym blacie – 73

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty aż uginały się pod ciężarem mądrości i doświadczenia zawartych w zapiskach skrzętnie notowanych przez licznych adeptów białej i czarnej magii. Książka przyjmowała wszystko. Trawiła zawartość zapisków, przeżuwała w sobie, rozmyślała i modyfikowała w razie potrzeby. Wiedziała, co robi i po co. Dobrze wiedziała.

Autor: Jenczy

Czerwcowa noc – 69

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na imprezy urządzane nad rzeką. Puszczali wianki na wodę, spacerowali. Udzielał się im radosny nastrój, chociaż mało kto zdawał sobie sprawę ze znaczenia pogańskiego święta, które przekształciło się później w wesołą zabawę.

Autor: Jenczy

Ciemność zgęstniała – 60

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i robiąc miejsce jasnemu myśleniu i zdrowemu rozsądkowi. Jeśli z nich korzystamy, to czerń i ciemność tracą siłę rażenia. Stają się mniejsze, jaśniejsze i łatwiej zapanować nad ich skutkami i skutkami własnego strachu. A wtedy robi się jeszcze więcej miejsca na światło, nadzieję, konstruktywne myślenie i mądre działanie.

Autor: Jenczy