Amazonka cieszyła się – 27

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy usłyszeli grzmot. Niebo było czyste, jednak grzmot, był wielki i potężny. Zwolnili, żeby rozejrzeć się za jakimś schronieniem. Zobaczyli zabudowania zaprzyjaźnionej stadniny, Dojechali tam w samą porę. Amazonka została z koniem w stajni i łagodnie uspokajała go, gdy na zewnątrz świstał wiatr, błyskały pioruny, grzmiało, a ściana deszczu co chwila z wielkim łoskotem uderzała o ściany i dach stajni. Spokój amazonki udzielił się również pozostałym koniom. Gdy burza skończyła się, amazonka ze swoim rumakiem pogalopowali prosto do domu, na pyszny obiad.

Autor: Ewa Damentka

Amazonka cieszyła się – 26

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy ukazało się bardzo dobre miejsce do napojenia zwierzęcia. Czysta i chłodna woda z rzeki nasyciła konia. Gdy podróżowali dalej, okazało się, że były odcinki odpowiednie raz do szybkiej jazdy, a innym razem do jazdy wolnej. Dodatkową atrakcją była możliwość przywitania się z innymi jeźdźcami, których nie brakowało w okolicy.

Autor: Adam

Amazonka cieszyła się – 25

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy głośno i natrętnie zadzwonił budzik, który obudził śpiącą z przyjemnego snu. Wyciągnęła rękę, namacała budzik i wyłączyła go. Chwilę leżała z zamkniętymi oczami. Próbowała przypomnieć sobie galop, wiatr, konia. Nie udało się. Może wieczorem uda się jej wrócić to tego snu? Zastanawiała się, co zrobić, żeby śnić sen-serial – zapada w sen i śni się jej kolejny odcinek. Pomysły nie przychodziły, ale może kiedyś znajdzie na to sposób? Niechętnie wstała i zaczęła szykować się do wyjścia do pracy. Teraz pora na kąpiel, ubieranie się, kawę, śniadanie. Całkiem przytomna wyszła z domu, obiecując sobie, że dziś wieczorem pójdzie spać wcześniej niż zwykle.

Autor: Ewa Damentka

Amazonka cieszyła się – 23

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy koń przestraszył się zająca, spłoszonego przez tętent kopyt, i zrzucił kobietę ze swojego grzbietu. Nic się jej szczęśliwie nie stało, a konia spróbuje złapać, gdy ten zatrzyma się, aby poskubać trawy.

Autor: Małgorzata

Amazonka cieszyła się – 21

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy na leśnej ścieżce ujrzeli mrówkę.

Ta mała istota była cała czerwona ze złości. Krzyczała coś do nich, ale oboje zbyt dobrze jej nie słyszeli.

Zwinęli ogromny liść w tubę i gdy zaczęła do nich docierać treść mrówczego monologu, oboje padli na glebę.

Zgadnij, co usłyszeli?

Autor: Stokrotka

Amazonka cieszyła się – 19

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy nagle zdała sobie sprawę, że to już tysiąc lat, jak żyje na tajemniczej wyspie Amazonek, wśród innych, tak samo dzielnych jak ona, kobiet. Świadomość ta dała jej siłę i moc samospełnienia, a także radość z przeżytego czasu i wspomnień z nim związanych.

Morał z tego taki: czasem warto zdać sobie sprawę z tego, w jakim momencie życia się jest.

Autor: Jan Smuga

Amazonka cieszyła się – 18

Amazonka cieszyła się galopem oraz wiatrem pieszczącym jej twarz i rozwiewającym włosy. Jej rączy koń też wyglądał na zadowolonego. Mijali właśnie kolejną łąkę, gdy dzień dobiegał końca. Powstało wtedy pytanie, czy można jechać konno przez całą noc, a jeżeli tak, to dokąd by się dojechało? Gdy dziewczyna zagłębiła się w przemyśleniach, nie zauważyła, że koń podąża prosto do swojej stadniny. Gdy już znaleźli się w stadninie, koń wolno podszedł do miejsca pojenia.

Po tym jak napił się do syta, odszedł po prostu samodzielnie od jeźdźca do swojego boksu, w którym odpoczywał. Dziewczyna odczuła, że nawet koń ma swój rytm i że na całonocną podróż nie ma co liczyć.

Autor: Adam