Mała iskiereczka życia – 8

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć w sercu małej dziewczynki. Rozgrzewała je i mościła ciepłem i miłością. Mała rosła i promieniała radością. Była jak żywe srebro. Rozsiewała swą radość i miłość. I zarażała swym entuzjazmem wszystkich, których spotykała na swej drodze. A jej pozytywne nastawienie pomagało osiągać kolejne życiowe cele. Wznosiła się coraz wyżej w swej karierze, przynosząc rodzicom radość. Byli z niej bardzo dumni.

dla Kruszynki napisała Danuta Majorkiewicz

Mała iskiereczka życia – 5

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć w ciałku maleńkiego dziecka. Rosła razem z nim, dojrzewała. Z czasem przemieniła się w dorosły płomień życia, a następnie dzieliła się swoją mądrością, doświadczeniem i pomagała kolejnym iskierkom i płomieniom. Inni też to robili i dzięki temu świat stał się rajem.

Autor: Ewa Damentka

Mała iskiereczka życia – 4

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Po kilku latach iskiereczka była już duża i dawała mnóstwo radości innym swoim pozytywnym nastawieniem do świata i radością życia płynącą z jej głębi. Była szczęśliwa, ponieważ zawsze była kochana, nawet jeśli chwilami wydawało się jej inaczej.

dla Kruszynki napisała Małgorzata

Mała iskiereczka życia – 2

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Wraz z nią rosły dziecięce pomysły małych dzieci. Pomysły dotyczyły głównie zabaw, ale też poznawania świata. Co charakterystyczne, dziecięcy świat na początku jest raczej mały i przewidywalny. Dopiero, gdy dzieci rosną, rośnie z nimi ich przestrzeń. Owa iskierka była bardzo zadowolona, że może pomagać w rozwoju tych przestrzeni adekwatnie do wieku dzieci.

dla Kruszynki napisał Adam

Mała iskiereczka życia – 1

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Robiła to ostrożnie, bo nie chciała wzniecić pożaru. Dołączyła do wielkiego ognia, który płonął w kominku. Zaprzyjaźniła się z nim i z innymi iskiereczkami. Wiodła całkiem ciekawe życie. Zgasła pogodnie, spokojnie, a ogień w kominku płonął dalej, bo pojawiały się kolejne iskiereczki i płomienie.

Autor: Ewa Damentka