W dolinie – 57

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, spała mała dziewczynka. Przytulała do siebie misia i razem z nim zwiedzała baśniową krainę. Spała spokojnie, bo rodzice zgodzili się, żeby w jej pokoiku zawsze świeciła się lampka. Dzięki temu zniknęły jej senne koszmary, a ona sama przestała się bać nocy. Za każdym razem, kiedy zasypiała, śniło się jej coś miłego i serdecznego.

dla Kruszynki napisała Ewa Damentka

Mężczyzna ze wzruszeniem – 21

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i poszedł do kuchni, żeby szykować gorącą kolację. Cieszyła go myśl, jak bardzo zdziwi się żona, kiedy ocknie się z drzemki, a wszystko już będzie gotowe. Miał rację, smakowite zapachy obudziły kobietę i razem zjedli posiłek.

Autor: Ewa Damentka

Na sklepowej wystawie – 38

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany, tak jak zwykle bywają ubrane manekiny. Nic specjalnego. Można się było pogubić wśród wielkoformatowych reklam, filmów wyświetlanych na banerach, neonów, manekinów, wszędobylskich krzykliwych napisów i jeszcze bardziej wszędobylskiej muzyki dobiegającej z każdego sklepu wielkiej galerii handlowej. Ludzie przestali już zwracać na nie uwagę, a sprzedawcy szukali nowych sposobów dotarcia do klientów, a raczej do ich portfeli. W jakiś sposób to się im udawało. Centrum pękało w szwach. Masy klientów wlewały się do niego i wylewały, ustępując miejsca kolejnych. A manekin stał, jakby to wszystko go nie obchodziło. Zapatrzył się na niego pewien mężczyzna. Zatrzymał i pomyślał, że może zacznie się uczyć od manekina jego spokoju. W domu opowiedział o tym swojej narzeczonej, tłumacząc jej, że znalazł właściwego nauczyciela, bo jeszcze nigdy żaden manekin nie został przyłapany na pośpiechu. Wszystkie są spokojne i stoją spokojnie, z neutralnymi minami, niezależnie od sytuacji.

Autor: Ewa Damentka

Mężczyzna ze wzruszeniem – 15

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i zaczął ćwiczyć jogę. Stanął w pozycji jak posąg i po chwili zaczął się śmiać, bo nie mógł nawet podrapać się po nosie. Swoim śmiechem obudził żonę, której udzieliła się jego radość.

Autorki: Ewa Damentka i Danuta Majorkiewicz

Na sklepowej wystawie – 33

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany podobnie jak ja. Stałam przed wystawą zdziwiona i przyglądałam się mojej spódnicy, bluzce i swetrowi, który niedawno wymyśliłam i własnoręcznie dziergałam go na drutach przez ostatnie tygodnie. Skończyłam go wczoraj wieczorem. Dziś założyłam pierwszy raz. Jakim cudem drugi egzemplarz jest na manekinie? Dziwny zbieg okoliczności…

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 166

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do kokpitu statku Enterprise ze Star Treka. Wszędzie migotały światełka. Kilka osób pracowało przy konsoli, a Montgomery Scott pokazał jej, gdzie ma usiąść i przydzielił zadanie. Dobrze się czuła na pokładzie statku kosmicznego i miło się jej siedziało w pobliżu sternika Sulu, Pana Spocka i kapitana Kirka, a z zupełnym zachwytem patrzyła na przepiękną Uhurę, która wyglądała jak prawdziwa księżniczka.

Autor: Ewa Damentka

Roztańczona brzózka – 59

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu na brzózce usiadły dwa wróbelki, żeby odpocząć przed dalszą podróżą. Rozmawiały o tym, co już zwiedziły i dokąd jeszcze chcą polecieć. Brzózka przysłuchiwała się im bardzo uważnie. Zapragnęła latać, poruszać się, zwiedzać świat. Tęskniła za tym całą sobą. Wiatr, z którym tańczyła zauważył jej tęsknotę i zapytał, co ją spowodowało. Opowiedziała o rozmowie wróbli i o tym, że odkryła, jak bardzo ogranicza ją to, że stoi w miejscu i nie potrafi chodzić ani latać. Wiatr uśmiechnął się i mocno ją przytulił, a słońce, które przysłuchiwało się tej rozmowie, ogrzało brzózkę swoimi ciepłymi promieniami. „Kochanie, wszystko możesz” – szeptali obydwoje. Brzózka zasnęła. Rano obudziła się i poczuła, że coś się zmieniło. Nie miała już kory, gałęzi i liści. Była śliczną młodą kobietą. Wyruszyła w świat, by go poznać. Poruszała się lekko i wdzięcznie jak baletnica. Podróżując, często tańczyła z wiatrem w ciepłych promieniach słońca.

dla Kruszynki napisała Ewa Damentka

Mężczyzna ze wzruszeniem – 9

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i przeszedł do pokoju obok. Usiadł w fotelu i włączył telewizor, żeby obejrzeć mecz. Tymczasem żona odpoczywała, choć nie tak długo jak chciała, bo odgłosy meczu wytrąciły ją z drzemki. Wstała więc i poszła do kuchni, żeby zrobić kolację. Była jednak wdzięczna mężowi, że pozwolił jej trochę odpocząć. To był męczący dzień. Mecz już się za chwilę skończy, więc teraz przy kolacji i po niej będą mieli czas tylko dla siebie.

Autor: Ewa Damentka