Starannie zapastowana podłoga – 9

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijała się w niej postać kobiety, która stała przy oknie i uważnie przyglądała się przechodniom. Od lat wyczekiwała syna, który wyjechał daleko, daleko. Zdążył się ożenić i wychować kilkoro dzieci. Matka pielęgnowała dom i ciągle czekała, że syn z rodziną ją odwiedzi. Lata mijały, dom lśnił czystością, a ona nadal pełna nadziei czekała.

Kto wie? Może spełni się jej marzenie… Może choćby któreś z wnuków się pojawi… Wpatrywała się w twarze idących z niesłabnącą nadzieją. A wiatr tę nadzieję przenosił dalej – do innego kraju, do miejsca, w którym mieszkał jej syn. Może zrozumie kiedyś przesłanie wiatru? Kto wie…

Autor: Ewa Damentka

Przyszło nowe – 53

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił. Potem następowały kolejne zmiany. I właśnie dzięki temu nie muszę prać na tarze, jak to robiła moja babcia. Mogę włączyć pralkę automatyczną i w czasie, gdy ona pierze, zajmuję się czymś innym. Mogę też korzystać z lodówki, komputera, autobusu, metra, tramwaju… Wiele zawdzięczam nowemu i zmianom, które wprowadza do naszego życia.

Autor: Ewa Damentka

Przyszło nowe – 52

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił. Wtedy pewna kobieta wzięła miotłę i ze srogą miną ruszyła na nowe. Nie chciała dopuścić do tego, by zepsuło jej stary porządek, do którego była przyzwyczajona. Skutecznie rozprawiła się z nowym i znowu było po staremu.

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 5

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijała się w niej bogata biblioteka pana domu. Regały pełne książek kusiły, by wyjmować kolejne tomy, zasiadać w wygodnym fotelu i czytać, czytać, czytać… Może dlatego było to ulubione miejsce ich właściciela. Czytał książki i widział swoją bibliotekę zwielokrotnioną – książki w regałach przytwierdzonych do ścian, książki odbijające się w podłodze oraz książki odbijające się w wielkim stojącym lustrze i w okiennych szybach. Ten pokój był miejscem zadumy, rozmyślań i wielu przygód intelektualnych, takich jakie tylko zagorzały mól książkowy jest w stanie przeżywać. Zaczarowany pokój, zaczarowana biblioteka, zaczarowany dom…

Autor: Ewa Damentka

Jasna gwiazdka – 30

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała niebo i przyzywała – „chodź do mnie, obejrzyj mój świat”. Jej mruganie zwróciło wreszcie uwagę załogi statku kosmicznego, który kartografował kosmos. Ludzie postanowili, że wyruszą w kierunku gwiazdki, poznać nowe światy i przeżyć kolejne przygody…

W prawdopodobieństwo takiej historii można łatwo uwierzyć, gdy ogląda się przygody bohaterów kolejnych serii „Star Treka”.

Przyznam się wam, że chciałabym żyć w czasach, gdy takie podróże staną się powszechne i ogólnodostępne. Mam nadzieję, że to niedługo nastąpi. Jako ludzie dokonaliśmy już tylu odkryć, że może kiedyś i podróże kosmiczne będą tak popularne, jak teraz urlop w ciepłych krajach.

Autor: Ewa Damentka

Mróz malował – 45

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i zobaczyć bajkowy pejzaż – drzewa i krzewy pokryte śnieżnym puchem, zasypaną ścieżkę i białe śnieżynki wirujące w powietrzu i opadające na ziemię z lekkością i wdziękiem.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 84

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z pewną tremą do jasnego lokalu. Dźwięki spokojnej muzyki przełamały jej opory, więc pewniejszym już krokiem podeszła do jednego ze stolików i usiadła. Zamówiła ulubioną herbatę. Spokojnie czekała, co będzie dalej. Program działalności klubu, który dostała razem z menu, wyglądał całkiem interesująco.

Autor: Ewa Damentka

Harfistka delikatnie – 54

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do kuchni, łazienki i małego saloniku, w którym przed telewizorem drzemała babcia harfistki. Szmer telewizyjnych wiadomości splatał się z dźwiękami harfy, które łagodziły ciężar najświeższych wiadomości z kraju i ze świata.

Mama harfistki patrzyła na babcię z czułością i myślała, że chyba nagra ćwiczącą córkę i będzie puszczać to nagranie za każdym razem, gdy podawane będą denerwujące, groźne lub smutne wiadomości. „Muzyka nie tylko łagodzi obyczaje” – myślała – „również pozwala przetrwać”.

Autor: Ewa Damentka