Za górami za lasami – 49

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło wiele muchomorów. Przywędrowały tutaj z różnych stron świata, żeby utworzyć własne państwo. Wybrały odległy i niedostępny zakątek i rozmnożyły się. Na szczęście nikt im w tym nie przeszkadzał, więc rosły spokojnie. Od czasu do czasu tylko straszyły młode muchomorki opowieściami o świecie zdominowanym przez ludzi oraz o miastach i drogach pożerających lasy i łąki. Młode muchomorki na szczęście nie wierzyły w te miejskie legendy.

Autor: Ewa Damentka

Za górami za lasami – 48

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło sobie Przeznaczenie. Dojrzewało powoli i bardzo starannie dobierało sobie przyjaciół. Chciało jak najlepiej wypełniać swoją rolę. Pomagały mu trawy, drzewa, ziemia, woda i powietrze. Cały świat chciał, żeby Przeznaczenie wyrosło duże, silne, zdecydowane i konsekwentne. Ludzie mieli trochę inne zdanie na ten temat, ale jak dotąd nie umieją Przeznaczenia rozpoznać, więc często są zaskakiwani jego działaniem.

Autor: Ewa Damentka

Za górami za lasami – 47

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło potężne drzewo. Chroniło całą okolicę. Opiekowało się innymi drzewami oraz zwierzętami i ludźmi. Drzewo rozrastało się i jego korzenie docierały wszędzie tam, gdzie było to potrzebne. Mieszkańcy nawet nie zdawali sobie sprawy z jego opieki. Tylko zwierzęta, inne drzewa i rośliny były tego świadome – i były wdzięczne. Być może właśnie dzięki temu rosły jak na drożdżach i były bardzo zdrowe.

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 17

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej tęczowe plamki. Pryzmat zawieszony przy oknie rozsiewał tęczowe błyski po całym pokoju. Ozdabiał podłogę, ściany, meble, książki, salaterki, kubeczki…, a przede wszystkim ludzi, którzy znajdowali się w pokoju. Barwne, tęczowe plamki wędrowały po ich plecach, szyjach, włosach i policzkach. Rozweselały i migotały, a pryzmat tańczył w delikatnych objęciach leciutkiego wiatru, który odwiedził to mieszkanie i jego lokatorów.

Autor: Ewa Damentka

Za górami za lasami – 46

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło dziecko zwyczajne i niezwyczajne zarazem. Czuło się znakomicie i rozwijało się wspaniale. Uważało, że jest pępkiem świata i było mu z tym dobrze. Nawet nie wiedziało, że tak uważa wiele osób – w każdym zakątku globu. Ta wiedza nie była mu potrzebna do szczęścia. Tak przynajmniej uważała jego mama, która bardzo starannie selekcjonowała wiadomości, które do niego docierały. Chciała, by jej pociecha myślała, że jest jedyna i najważniejsza na świecie.

Autor: Ewa Damentka

Za górami za lasami – 45

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło miasteczko szczęśliwych ludzi. Nowe budynki wyrastały, Stare budynki obrastały w przybudówki. Ludzie wierzyli w siebie, myśleli głównie o tym, co chcą osiągnąć i zajmowali się realizacją swoich marzeń. Miasteczko pulsowało życiem, nadzieją i dobrymi wibracjami. Może dlatego często pojawia się w snach i podpowiada, jak do niego dotrzeć. Można to zrobić w dowolnym czasie, z dowolnego zakątka kuli ziemskiej.

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 13

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej promienie słońca wpadające przez otwarte okno. Cały pokój lśnił. Rozjaśnione były też spojrzenia domowników. Długo czekali na dobrą nowinę i właśnie przyszła… Marzenia się spełniły, twarze jaśniały, a serce rozgrzewały się dobrą wiadomością. Jedno z dzieci postanowiło uwiecznić ten moment i wyciągnęło aparat fotograficzny. Niestety, żadne zdjęcie nie oddało uroku tej chwili. Mama przytuliła zmartwionego brzdąca, a tata pocieszał go, mówiąc, że nie stracą tej radości, bo będzie z nimi już na zawsze. Po chwili malec rozchmurzył się, a słońce świeciło jakby mocniej.

Autor: Ewa Damentka

Przyszło nowe – 55

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił, a za tą zmianą przyszły kolejne. Zmieniają się przekonania, priorytety, sposoby spędzania wolnego czasu, również sposoby pracy. Świat przyśpiesza i nie wiem, jak będzie wyglądał za sto lub tysiąc lat. Sądzę, że może być bardzo interesujący i jednocześnie zupełnie inny od obecnego.

Autor: Ewa Damentka

Przyszło nowe – 54

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił i tak mu już zostało. Nowe było miłe, miękkie i bardzo sympatyczne. Nawet gdy wyrosło, zachowało swój urok i trudno było go nie lubić. Z czasem zmieniało się i w pewnym momencie zostało starym, ale nadal było bardzo miłe i czarujące.

Autor: Ewa Damentka