Mróz malował – 46

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i zobaczyć parę zakochanych, którzy nie potrafili się rozstać. Już od godziny stali na ganku, patrząc sobie w oczy i trzymając się za ręce. Wokół nich wirowały śnieżynki, które błyszczały w świetle latarni, a oni nie zwracali na nie uwagi. Byli we własnym wiosennym świecie, mimo panującej zimy. Mama dziewczyny pomyślała, że pewnie się przeziębi, więc trzeba będzie przygotować malinową herbatę i gorącą kąpiel. Babcia patrzyła rozpromieniona, szczęśliwa, że jej pragmatyczna wnuczka wreszcie się zakochała. Tylko ojciec zmarszczył brwi i zastanawiał się, czy jego córka zadaje się z właściwym mężczyzną. Zakochani nie zdawali sobie sprawy z tego, że wywołują tak wielkie zainteresowanie rodziny, a śnieżynki też zdawały się tym nie przejmować, tylko dalej tańczyły wokół młodych.

Autor: Ewa Damentka

Święta Nigdy – 6

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że pies może przyjaźnić się z kotem. A tymczasem wędrowały przez trawnik łapa w łapę. Potem się wspólnie bawiły piłką rzuconą im przez małe dziecko. „Cuda się zdarzają” – pomyślała Nigdy i rozglądała się dalej.

Autor: Ewa Damentka

Święta Nigdy – 2

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że można spacerować z kotem na smyczy. Z psem owszem, ale z kotem? Starsza pani z dezaprobatą kręciła głową, gdy widziała te nowe zwyczaje. Ale któregoś razu, gdy na spacerze zobaczyła kilka osób spacerujących tak z kotami, zaczęła się zastanawiać, czy własnego kota nie wyprowadzać w ten sposób. Ciekawe, jaką decyzję podejmie?

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 29

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijała się w niej zgrabna sylwetka właścicielki mieszkania, która popatrzyła na podłogę i z satysfakcją pomyślała, że wreszcie udało się ją porządnie wypastować i wyfroterować. Tym razem nie przyniesie sama sobie wstydu i spokojnie może zaprosić gości. Nawet sędziwa babcia powinna być z niej zadowolona.

Autor: Ewa Damentka

Jasna gwiazdka – 42

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała maskę samochodu. Może to dziwnie zabrzmi, gdy powiem, że ozdabiała, ale tak właśnie mogło się z daleka wydawać, gdy drugi reflektor samochodu się wyłączył i został tylko jeden, oświetlający kierowcy drogę, jaką miał przed sobą.

Autor: Ewa Damentka

Raczkujące niemowlę – 37

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło leżące na nim pudełko zapakowane w kolorowy papier i przewiązane błyszczącą kokardą. Sięgnęło po nie, ale nie udało mu się go dotknąć, bo odsunęła je mama i w zamian dała dziecku małą grzechotkę. Pudełko położyła wysoko – na szafie – świadoma, że jej poczynania śledzą ciekawe świata, uważne, dziecięce oczy…

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 26

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijała się w niej postać czyszczącej ją kobiety. Jeszcze kilka machnięć ścierką, uważne spojrzenie i gotowe! Można pójść do kuchni i zrobić sobie pyszną herbatę. A potem usiąść na chwilę i odpocząć przed kolejnym zadaniem – wypastowaniem podłogi w sąsiednim pokoju.

Autor: Ewa Damentka

Raczkujące niemowlę – 36

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło mamę i tatę, śpiących i posapujących przez sen. Niemowlę podpełzło dalej i ułożyło się między nimi. Niepokój zniknął. Już było bezpieczne. Smacznie zasnęło, wtulone w swoich rodziców. Pozazdrościł mu pies i też wszedł na łóżko. Ułożył się w nogach łóżka, jakby nie chciał przeszkadzać małemu zdobywcy. Po chwili tylko musiał się trochę przesunąć, żeby zrobić miejsce kotu, który też chciał położyć się i zasnąć na wielkim łóżku.

Autor: Ewa Damentka

Za górami za lasami – 50

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło zdecydowanie coś innego niż w moim zakątku świata. Inne drzewa, inne idee. Dla mnie nowe i inspirujące. Dla tamtejszych ludzi swojskie i codzienne. Może dlatego ja od czasu do czasu zachwycam się ich smakołykami, a oni polskimi pierogami i bigosem.

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 22

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej puchary i medale zdobyte przez właściciela domu. Pokój przypominał salę muzealną. Ich posiadacz zaglądał tu bardzo rzadko, ciągle był w rozjazdach, z których przywoził kolejne trofea. Często tu bywali za to jego rodzice – ojciec dumny z osiągnięć syna i matka, która wzruszała się bardzo i cieszyła, że jej synkowi, tak dobrze układa się kariera sportowa.

Autor: Ewa Damentka