Chłopiec przyklęknął – 23

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina. Baloniki pękają, jeśli przebije się je gwoździem. Przepraszam za ten głupi żart”.

Matka, widząc tę scenę, chciała podejść do chłopców i przytulić małego, ale powstrzymał ją ojciec, mówiąc: „Zostaw! To ich czas. Pozwól, żeby sami się z tym uporali”.

Okazało się, że miał rację. Mały chłopczyk przestał płakać, a starszy napompował mu kilka balonów. Wydawało się, że obydwaj są zadowoleni. Zgodnie bawili się, a potem razem przyszli na obiad, ignorując wcześniejsze nawoływania matki, która martwiła się, że zupa wystygnie.

Autor: Ewa Damentka

Okruszek chleba – 38

Okruszek chleba leżał pomiędzy resztkami popcornu i plamami po coca coli. Wyglądał tu co najmniej dziwnie, bo większość widzów, którzy przyszli do kina, zajadała się podczas seansu popcornem popijanym colą. Tylko jedna osoba przyniosła własne kanapki i termos z herbatą.

Autor: Ewa Damentka

Chłopiec przyklęknął – 19

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina. Dorośli mówią różne rzeczy, ale nie we wszystko trzeba wierzyć. Teraz tego jeszcze nie wiesz. Nauczysz się z czasem. Teraz pamiętaj – to nie twoja wina, że rodzice się pokłócili. To są ich dorosłe sprawy. Ciebie i mnie to nie dotyczy”.

Autor: Ewa Damentka

Chłopiec przyklęknął – 15

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział:

– To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina…. Tomku, ludzie są zdenerwowani z rozmaitych powodów. Mama też. Może coś ją zdenerwowało w pracy? Może jest zmęczona? To nie jest twoja wina, że jest zirytowana. Chodź, pobawimy się razem w ogródku.

Michał wziął Tomka za rękę i razem wyszli z pokoju. Matka, słysząc te słowa, chciała zrobić awanturę Michałowi, ale powstrzymał ją mąż i zapytał:

– Czy chcesz, żeby Tomuś jeszcze bardziej się przestraszył.

Matka odburknęła:

– Ty też możesz trzymać nerwy na wodzy.

– Od dzisiaj będę o tym pamiętał – poważnie powiedział mąż – A teraz zajmę się obiadem, a ty idź do piwnicy i posprzątaj. Jest tam worek bokserski, możesz w niego bić do woli.

Gdy żona obdarzyła go wściekłym spojrzeniem, popatrzył spokojnie. Potem podszedł do okna. Synowie bawili się w piaskownicy. Michał pomagał Tomkowi budować zamek z piasku. Ojciec uśmiechnął się. „Moja krew” – pomyślał i zaczął obierać ziemniaki.

Autor: Ewa Damentka

Chłopiec przyklęknął – 10

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział:

– To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina. Babcia umarła ze starości, a nie dlatego, że nie chciałeś zjeść obiadu.

– Bzdura – odpowiedziała matka, podchodząc z talerzem odgrzanej zupy i dodała – chodź, zjedz… za dziadka, za mamusię, za tatusia.

– Kobieto, zamilcz! – huknął dziadek i podszedł do dzieci.

Przyklęknął przy nich i poważnie powiedział do malca:

– Twój starszy brat ma rację, to nie twoja wina, że babcia odeszła. Już nigdy nie musisz jeść, jeśli nie masz na to ochoty.

Potem wstał, spiorunował wzrokiem matkę dzieci, wziął talerz z zupą i zaniósł do kuchni.

Autor: Ewa Damentka

Okruszek chleba – 33

Okruszek chleba leżał pomiędzy klawiszami wiekowej klawiatury. Przetrwał wszelkie próby jej czyszczenia i odkurzania. Był świadkiem pisania wielu tekstów i surfowania po internecie. Po latach, gdy klawiaturę zaniesiono na strych – bo jeszcze może się przydać – rozpoczął nowy etap życia. Miał dużo czasu na rozmyślania, więc został filozofem. Wymyślił kilka teorii wszystkiego i wymyśla dalej. Nawet nie przeszkadza mu, że nikt ich nie spisuje. Rozklekotane klawisze są wdzięcznymi słuchaczami, a on tworzy teorie dla nich i dla samej przyjemności poznawania, wyjaśniania i tworzenia. Nie zamieniłby się z nikim. Wiedzie dokładnie takie życie, o jakim marzył. Już nie pamięta swoich narodzin w piekarni, ani kromki chleba, z której spadł. Jest filozofem, poetą, mistykiem. Marzy, żeby tak już zostało do końca świata, a nawet ciut dłużej.

Autor: Ewa Damentka

Dźwięk gongu – 45

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje były jak kolorowe wstążki tańczące na wietrze, jak rozchodzące się fale przenikające przez rozmaite wymiary i docierające do najdalszych zakamarków ciała i umysłu. Od dawien dawna gong zwoływał mieszkańców wioski, którzy poddawali się jego uzdrawiającej energii. Kronikarze już kilkaset lat temu opisywali jego potężną moc. Tłum ludzi zjawiał się codziennie. Było coraz tłoczniej. Opiekunowie klasztoru i doliny przygotowywali kolejne miejsca noclegowe, by ugościć wszystkich pielgrzymów. Gong zabrzmiał jeszcze raz. Jego dźwięk rozchodził się powoli i stopniowo cichł, a ludzie w skupieniu wracali do domów.

Autor: Ewa Damentka

Chłopiec przyklęknął – 5

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina, że rodzice się rozwodzą. Moja też nie. Nie mamy na to wpływu. To są ich dorosłe sprawy. Pamiętaj, że zawsze możesz na nich liczyć. Na mnie też”.

Autor: Ewa Damentka

Chłopiec przyklęknął – 1

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina, że słońce zaszło i robi się coraz ciemniej. Jest wieczór, potem będzie noc. Rano znowu zobaczysz słoneczko. Będzie jasno i będziemy się bawić cały dzień. Potem znowu słońce zajdzie, a następnie znowu wzejdzie i będzie kolejny dzień”.

Autor: Ewa Damentka