Okruszek chleba leżał pomiędzy deskami drewnianej podłogi. Gospodyni wzięła pęsetę, podniosła okruszek i zaniosła go do karmnika dla ptaków, gdyż uważała, że byłoby świętokradztwem marnować choćby najmniejszą cząstkę chleba.
dla Janusza napisał AMK
ćwiczenia literackie
Okruszek chleba leżał pomiędzy deskami drewnianej podłogi. Gospodyni wzięła pęsetę, podniosła okruszek i zaniosła go do karmnika dla ptaków, gdyż uważała, że byłoby świętokradztwem marnować choćby najmniejszą cząstkę chleba.
dla Janusza napisał AMK
Okruszek chleba leżał pomiędzy kamiennym garem ze smalcem, słoikiem z kiszonymi ogórkami i bochnem chleba pokrojonym na duże kromki.
Leżał i patrzył na radosne twarze turystów schodzących z gór. Zmęczeni, spoceni, z ogromnymi plecakami, a tu u wylotu doliny miła niespodzianka – wielki stół, a na nim, na drewnianej desce, uśmiechają się ogromne kromki chleba ze smalcem i kiszonymi ogórkami.
Okruszek leżał i patrzył, jak usta ludzi do nich się otwierały. Kanapki sprawiały wiele radości i dodawały energii do dalszej drogi.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Okruszek chleba leżał pomiędzy kartkami. Kartki były rozrzucone. Takie miejsce pracy umysłowej. Odciśnięta wilgoć kubka na biurku. Wszystko wskazywało, że trzeba posprzątać. Gospodarz udawał sam przed sobą, że tego nie widzi. Usiadł jeszcze raz przy biurku i dokończył długi list. „Teraz już można posprzątać” – postanowił.
dla Janusza napisał Adam
Okruszek chleba leżał pomiędzy innymi okruszkami, które spadły ze stołu. Ludzie nie zwracali na niego uwagi, a dla małej myszki był wielkim skarbem, podobnie jak inne okruszki.
dla Darii napisała Ewa Damentka
Okruszek chleba leżał pomiędzy ławkami w parku. Mimo że słychać było śpiewy ptaków, żaden nie połasił się na ten okruszek chleba, który skutecznie zasłaniała pewna staruszka. Kobieta czytała gazetę i była tak pochłonięta wiadomościami, że nie zauważyła, jak emeryt w jej wieku chciał nawiązać z nią kontakt. Po chwili podszedł i zapytał ją o godzinę. Kobieta nagle oderwała się od tekstu i spojrzała na zegarek. „Za dziesięć dwunasta” – odpowiedziała. Tymczasem emeryt wyciągnął z torby kanapki i zaproponował wspólny posiłek. Przez chwilę staruszka czuła się onieśmielona. Jednak po chwili zastanowienia postanowiła skorzystać z daru, jakim była kanapka. Tym razem odważniej poprosiła pana, żeby usiadł koło niej. Kiedy oboje zaczęli jeść kanapki, koło ich ławki przyfrunęło stado ptaków. Były to głównie wróble i gołębie. Wszystko, co upadło na ziemię, ptaki łapczywie zjadały. Czas obojgu staruszkom upływał bardzo przyjemnie, rozmawiali o swoim hobby, rodzinie i pasjach życiowych. Po upływie kilku godzin razem wstali z ławki i poszli w głąb parku. Po opuszczeniu ławki przez parę seniorów, na ziemi nadal leżał ten sam okruszek chleba.
dla Janusza napisał Sokolik
Okruszek chleba leżał pomiędzy naczyniami. Został sprzątnięty podczas wycierania stołu. Stół był czysty i czekał na nakrycie. W chwilę po nakryciu na stole wylądowały smaczne potrawy. Gdy zostały zjedzone następowała sjesta.
Czas popołudniowy został wykorzystany na wyjazd do lasu i bieganie. Po powrocie prysznic, kolacja i czytanie książki. Następnego popołudnia po bieganiu można będzie zagrać w szachy.
Autor: Adam
Okruszek chleba leżał pomiędzy książkami leżącymi na stole – podręcznikami matematyki, fizyki, chemii… Okruszek rozświetlał otoczenie oraz umysł nauczyciela i umysły uczniów przygotowujących się do egzaminów gimnazjalnych i maturalnych. Wraz ze światłem okruszka wiedza z łatwością utrwalała się w głowach uczniów, a nauczyciel wymyślał z łatwością nowe sposoby pracy z podopiecznymi.
dla Janusza napisała Danuta Majorkiewicz
Okruszek chleba leżał pomiędzy notatkami. Świadczył o tym, że zapracowany programista kiedyś coś zjadł… Jednak było to chyba dawno, bo mężczyzna od wielu godzin wpatrywał się w ekran komputera, pisząc coś zapamiętale i sprawdzając linijki zapisanego wcześniej kodu…
Na szczęście w spiżarce miał jeszcze chleb, a w lodówce gotowy obiad do podgrzania. Sam osobiście przygotował go wcześniej. Zje go… kiedyś… Teraz trzeba dokończyć program…
dla Janusza napisała Ewa Damentka
Okruszek chleba leżał pomiędzy dywanem a wycieraczką. Cwaniak schował się w tej szczelinie nawet przed odkurzaczem zasysającym wszystko z dużą siłą. Jego plan jest prosty – nie dać się wyrzucić wraz z innymi odpadkami i śmieciami. Tu jest ciekawiej.
Autor: Małgorzata
Okruszek chleba leżał pomiędzy kromkami chleba. Jeden chleb kruszy się mocniej, a inny mniej. Okruchy chleba chętnie są zjadane przez ptaki. Po wysypaniu ich na parapet trzeba trochę zaczekać, by pojawiło się lekkie stukanie. To znak, że przyleciały ptaki. Gdy stukanie się skończy, oznacza to, że ptaków już nie ma, a na parapet można wyłożyć nowe kromki chleba lub okruchy.
Autor: Adam