Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały umieścić go na pajęczynie, by zbudować huśtawkę i zaznać przyjemności.
Autor: Danuta Majorkiewicz
ćwiczenia literackie
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały umieścić go na pajęczynie, by zbudować huśtawkę i zaznać przyjemności.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. W sadzie dojrzewały owoce. Gałęzie jabłoni zwisały tuż ponad ziemią, pod ciężarem dorodnych jabłek, z rumieńcami na policzkach. Tego roku w ogrodach króluje urodzaj, ku radości ludzi.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały wynieść go na pole, gdzie hulał wiatr. Pragnęły na nim pofruwać jak na latającym dywanie.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli mali i duzi. Starsi i młodsi. Emeryci i ludzie w wieku produkcyjnym. A wśród nich dreptała pracowita mrówka. Codziennie wcześnie rano rozpoczynała wykonywanie swoich obowiązków, bez jakiegokolwiek nadzoru. Produkowała dużo i sprawiało jej to satysfakcję.
Ową mrówkę obserwował mężczyzna pracujący na wysokim stanowisku. Myślami był ze swoimi pracownikami. Może to jest rozwiązanie? Jego twarz ozdobił delikatny uśmiech.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Urok końca lata.
Rzeczka płynęła dalej. Z dala od swych źródeł powoli stawała się dużą rzeką. Szeroką deltą wpływała do morza.
A ciekawa święta żniw ziemia wydała plon i szykowała się do odpoczynku w oczekiwaniu na zimowy sen.
Małe pajączki w otulinie babiego lata snuły się wysoko i daleko w poszukiwaniu nowego miejsca do życia.
Stare, matka Nowego, odchodzi. Nowe zbliża się dużymi krokami.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały popływać. Zaciągnęły go na brzeg stawu. Wsiadły i popłynęły w nieznane, by poznawać otaczający je świat.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do przedszkola. Popatrzyła na dzieci biegające z lekkością i swobodą.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały sporo czasu, by donieść go do mrowiska. Ale, choć były małe, wiedziały, że spokojne dążenie, małymi krokami, przynosi efekty i prowadzi do celu. Przystanęły na chwilę, odpoczęły w promieniach łagodnego popołudniowego słońca i poszły dalej. Gdy słońce chyliło się już ku zachodowi, doszły do mrowiska z liściem, którym przykryły wejście, zapewniając całemu mrowisku bezpieczeństwo i spokój.
dla Kruszynki napisała Danuta Majorkiewicz
Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina, że lubisz słodycze”. Dziecku spadł ciężar z serca, łupnął mocno o ziemię i rozpadł się na części.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki.
Szła wzdłuż niej, rozmyślając. Oddychała głęboko ciepłym sierpniowym powietrzem. Zafascynowana obserwowała niteczki babiego lata, które jak nić Ariadny pomogły jej wyjść z labiryntu własnych przekonań na swój temat.
Autor: Danuta Majorkiewicz