Święta Nigdy – 4

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby trzymać się za rękę z bliską osobą, nie zwracając uwagi, czy ludzie patrzą. Dziś Nigdy uśmiecha się na widok ludzi, którzy trzymając się za ręce, okazują sobie bliskość i dzielą się swoją bliskością z innymi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 65

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i radość z bycia razem z ludźmi bliskimi naszemu sercu. Radość z możności dzielenia się swoim dobrem i rozświetlania ich serc. Umiejętności dawania i brania.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 90

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. A tam mnóstwo młodych kobiet, które siedziały przy stolikach zajęte rozmową. Usiadła przy jednym z nich. Wnet dosiadła się do niej inna młoda kobieta, która dopiero co weszła do lokalu i szukała towarzystwa. Zaczęły ze sobą rozmawiać. Towarzyszyło im wzajemne porozumienie i dobra energia. Po pewnym czasie nieśmiałość młodej kobiety odeszła w siną dal, a jej miejsce zajęła pewność siebie i dobre samopoczucie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 64

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i ulgę, gdy tylko zmienimy nastawienie do siebie, a co za tym idzie nastawienie do świata. Wystarczy popatrzeć na siebie z akceptacją. Uśmiechnąć się do siebie… Odkryć w sobie piękno, które każdy z nas ma. Pozwolić sobie żyć kolorowo i szczęśliwie. I być światłem, które rozprasza ciemności świata.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Starannie zapastowana podłoga – 23

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej postacie domowników. Uśmiechniętych, radosnych. Przepełnionych miłością do siebie nawzajem. Szykowali się do posiłku. Do wspólnego biesiadowania przy stole nakrytym białym brusem, którego biel odbijała się w lustrze podłogi, podkreślając urodę i atmosferę domu.

dla Krzysztofa napisała Danuta Majorkiewicz

Jasna gwiazdka – 39

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała morską toń. Światło gwiazdki odbijało się w falach. Rybacy wypłynęli spokojnie na nocny połów. Gdy oddalali się od brzegu, dzięki światłu gwiazdki długo widzieli swoje żony stojące na brzegu i żegnające ich.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 63

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i wiarę, że każdy z nas poradzi sobie ze swoją własną ciemnością bolesnej przeszłości. Wystarczy w przeszłości znaleźć to, co dobre, radosne, kolorowe. Przypomnieć sobie dni piękne, słoneczne. Czerpać z nich siłę oraz radość i wpisać je w teraźniejszość.

Autor: Danuta Majorkiewicz