Młoda kobieta – 98

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali pełnej księżniczek. Ujrzały ją i bardzo ucieszyły się z kolejnej nowej osoby w Klubie. Wciągnęły ją w wir zabawy i dobrego humoru. Po paru godzinach wspólnej zabawy pożegnała się z nimi. Ciesząc się z mnogości nowych koleżanek, z uśmiechem wróciła do domu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 26

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby kobieta na ulicy paliła papierosy. Nigdy się to jej nie podobało, jak jej matka paliła, idąc ulicą. Wstydziła się. Lecz z biegiem lat kategoryczność świętej Nigdy złagodniała i dziś ma dużo więcej tolerancji.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 71

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i zmianę decyzji co do jakości życia. Uznanie, że jest się wystarczająco dobrym i pozwolenie sobie na dobre życie. Uff, co za ulga. Czuć się szczęśliwym i czerpać radość z codziennych przyjemności, otwierając wewnętrzne przestrzenie na światło, by mogło się w nas mościć.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 96

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu, w którego wnętrzu roznosił się przepyszny zapach świeżo mielonej kawy. Zamówiła filiżankę małej czarnej. Dosiadła się do stolika, przy którym siedziała jedna z księżniczek. Przy kawie siedziały długo. Rozmowa toczyła się wartko, a przyjaźń została zawarta.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 70

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i spokój. Ład i porządek. Ludziom towarzyszyły jasne myśli i wewnętrzna równowaga. Gdzieś w dal odeszły gwałtowne życiowe burze. Jasnej codzienności towarzyszyły właściwe decyzje, marzenia, plany na bliższą i dalszą przyszłość, dążenie do osiągania celów i radość z ich osiągania.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 19

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby ludzie na ulicy opowiadali o sobie tak otwarcie. Z wdziękiem, lekkością i bardzo naturalnie. Zamkniętej w sobie świętej Nigdy brakowało bliskości z samą sobą i z ludźmi, więc takie zdarzenia pomagały jej się otwierać.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ciemność zgęstniała – 69

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i lekkość. Jaka ulga, gdy człowiek przestanie się bać i otworzy drzwi swej jaskini. Zaufa sobie i ludziom. Uwierzy, że świat jest dobry. Weźmie życie w swoje ręce i wyznaczy drogę, którą będzie podążać, by wzmacniać światło i tworzyć dobrą energię, dzięki której wszystko zacznie się dobrze układać.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 15

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby do delikatnej, zwiewnej sukienki założyć glany – ciężko wyglądające buty na wysokim koturnie, masywne. Przez chwilę przyglądała się kobiecie i dostrzegła, ile wdzięku ma w sobie. Święta Nigdy wróciła do domu i przed lustrem zaczęła odnajdywać w sobie to, co ujrzała w tamtej kobiecie.

Autor: Danuta Majorkiewicz