Roztańczona brzózka – 61

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu podeszło do niej stado różnych zwierząt. Były pod wrażeniem, jak brzózka swobodnie wykonuje swój taniec. Po chwili zwierzęta też zaczęły tańczyć. Bawiły się i cieszyły, że są razem.

dla Kruszynki napisał Sokolik

Roztańczona brzózka – 60

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu gromadka dzieci odwiedziła ją i urządziła sobie w jej cieniu piknik. Zabawom i śmiechom nie było końca. Brzózka była wyjątkowym drzewkiem. Poprawiała nastrój każdemu, kto się do niej zbliżył. Miała magiczną moc. Rosła na środku polany jako jedyna. Była wyjątkowa.

dla Kruszynki napisała Małgorzata

Roztańczona brzózka – 59

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu na brzózce usiadły dwa wróbelki, żeby odpocząć przed dalszą podróżą. Rozmawiały o tym, co już zwiedziły i dokąd jeszcze chcą polecieć. Brzózka przysłuchiwała się im bardzo uważnie. Zapragnęła latać, poruszać się, zwiedzać świat. Tęskniła za tym całą sobą. Wiatr, z którym tańczyła zauważył jej tęsknotę i zapytał, co ją spowodowało. Opowiedziała o rozmowie wróbli i o tym, że odkryła, jak bardzo ogranicza ją to, że stoi w miejscu i nie potrafi chodzić ani latać. Wiatr uśmiechnął się i mocno ją przytulił, a słońce, które przysłuchiwało się tej rozmowie, ogrzało brzózkę swoimi ciepłymi promieniami. „Kochanie, wszystko możesz” – szeptali obydwoje. Brzózka zasnęła. Rano obudziła się i poczuła, że coś się zmieniło. Nie miała już kory, gałęzi i liści. Była śliczną młodą kobietą. Wyruszyła w świat, by go poznać. Poruszała się lekko i wdzięcznie jak baletnica. Podróżując, często tańczyła z wiatrem w ciepłych promieniach słońca.

dla Kruszynki napisała Ewa Damentka

Roztańczona brzózka – 58

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu po pięknym lecie przyszła piękna jesień. Krótko mówiąc, długo oczekiwany czas zbiorów. Obserwując przyrodę, na każdym kroku widać było, że przyroda gromadzi i obdarowuje. Czym jednak stukot dzięcioła obdarowywał obszar leśny, tego nikt nie wie.

dla Kruszynki napisał Adam

Roztańczona brzózka – 57

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu przyszedł drwal. Chciał ściąć tę brzózkę i jeszcze kilka pobliskich drzew. Brzózka jednak była sprytniejsza i schowała się za większym drzewem. Nie dość, że uniknęła ścięcia, to znalazła nowego sprzymierzeńca – kasztanowca, który dawał jej osłonę przed wiatrem i palącym słońcem.

Autor: Małgorzata

Roztańczona brzózka – 56

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu ujrzała małą brzózkę mała dziewczynka spacerująca po lesie z rodzicami. Od urodzenia nazywali ją Kruszynką, tyle miała w sobie delikatności. Stanęła i przyglądała się brzózce z zachwytem. Powoli zaczęła kołysać się. Dostosowywała się do rytmu roztańczonej brzózki. I to był początek jej nauki współgrania i współpracy ze światem. Bardzo jej to pomogło w dorosłym życiu.

dla Kruszynki napisała Danuta Majorkiewicz