Dźwięk gongu – 52

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje były odczuwalne z daleka. Gdzieś indziej sportowiec trenował bieganie. Na pewno odczuwał rytm biegu, który towarzyszy wysiłkowi fizycznemu.

Na jeziorze widoczny był statek, którego silnik turkotał powoli. Silniki pracują w swoich cyklach, a statki przewożą podróżnych i turystów.

Ptaki są unoszone przez ciepłe wiatry wędrujące ku górze. Ptaki to wykorzystują, by optymalnie przemieszczać się w powietrzu.

Jakie cykle i rytmy zauważamy u siebie?

Poznanie czego jest przydatne, a może nawet konieczne, aby skutecznie żyć?

Autor: Adam

Morska piana – 7

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli i oddychali jodem. Po dłuższym spacerze wszyscy czuli się doskonale. Jakieś małe dziecko zauważyło, że ma przed sobą „dużą wodę”. Starsze dziecko po obserwacji aury było pewne, że w takich warunkach doskonale latałyby latawce. Średnie dziecko, widząc na piasku meduzę zapytało, co to za galareta. Tak więc spacer może być kojący i uczący jednocześnie.

Autor: Adam

Chłopiec przyklęknął – 29

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina…. Gdy coś spadnie na podłogę, to może się potłuc. Uważajmy zatem, zwłaszcza na pełne naczynia, bo oprócz sprzątania części talerza, trzeba też będzie umyć podłogę po rozlanej zupie”.

Autor: Adam

Morska piana – 2

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli i jednocześnie jedli lody, prowadzili psy lub też rozmawiali. Słona woda ma swoisty zapach, który dało się odczuć.

dla Jurka napisał Adam

Okruszek chleba – 43

Okruszek chleba leżał pomiędzy meblami. Trudno go było stamtąd wyjąć i tu doskonale sprawdził się odkurzacz. Przy okazji całe mieszkanie zostało sprzątnięte. Także kolekcja zabytkowych naczyń została przetarta z kurzu i ustawiona w inny, nowy sposób.

Autor: Adam

Chłopiec przyklęknął – 26

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina. Gdy pada śnieg, to jest zimno. Należy wtedy zamknąć domu okna i drzwi. Inaczej będzie zimno, a przez otwarte okno może napadać do środka. Zima jest dobra na zewnątrz, ale nie w domu”.

Autor: Adam

Dźwięk gongu – 49

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje docierały wszędzie. Było lato, więc wibracje odczuwały pszczoły, ptaki, a pewnie też ryby w rzece. Rzeka płynie, a w niej właśnie są ryby. Niektóre są wyławiane przez wędkarzy, a inne płyną dalej, by z dnia na dzień zajmować się swoimi działaniami.

Autor: Adam

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 53

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy poczuł pragnienie. Dzień był słoneczny i ciepły, więc chciało się pić. Był przekonany, że powinien napić się wody z solą. Ta myśl go zdumiała, bo niby dlaczego? Ostatecznie jako napój posłużyła woda z cytryną. Sól jednak pozostała gdzieś z tyłu głowy.

Autor: Adam

Okruszek chleba – 39

Okruszek chleba leżał pomiędzy kamieniami. W górze, nad głazowiskiem, drapieżne ptaki wykonywały swoje patrolowe loty. Kawałek chleba nie był dla nich pokusą. Co innego jakaś mała zwierzyna. Po jakimś czasie okruszek został zjedzony przez gryzonia. I tu nasuwa się pytanie: co w przyszłości stanie się z tym gryzoniem?

Autor: Adam

Chłopiec przyklęknął – 21

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina. Gdy pada deszcz, to się moknie. Nie da się całkiem nie zmoknąć. Parasol trochę pomaga, ale nie gwarantuje, że wszędzie będzie sucho. Gdy pada, to powstają kałuże. Jeżeli w nie wdepniesz, to buty i nogi będą mokre, i trzeba będzie je wysuszyć”.

Autor: Adam