Morska piana – 35

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli i odpoczywali. Urlop, szum morza i poczucie beztroski. Czasu jakby był nadmiar, co prawie nigdy się nie zdarza. Chyba że na urlopie. Gdzieś w powietrzu wisiało pytanie, co by jeszcze dzisiaj zrobić, ale takiego, by się regenerować i odpoczywać.

Autor: Adam

Małe mrówki – 16

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały chyba jakiejś inspiracji, a tymczasem napotkały przeszkodę, która przerwała ich pracę. To wielki jęzor psa myśliwskiego zaczął badać mrowisko i dotykał mrówek. Mrówki zrozumiały szybko, że muszą się bronić. Szefowa mrówek z zaatakowanego sektora dała znak mrówkom-obrońcom, by jak najszybciej przypuściły szturm na głowę psa. Zadanie mogło być ryzykowne, ponieważ trzeba było się wspiąć po jęzorze i nosie psa. W pewnym momencie pies już przestał dotykać mrowiska i oddalił się od niego, czując jednocześnie na swojej głowie malutkie ugryzienia. Po chwili mrówki zeskoczyły na ziemię i udały się do swojego bezpiecznego domu.

Autor: Adam

Małe mrówki – 12

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały silniejszego powiewu wiatru, by im pomógł. Nagle nad głowami mrówek zrobiło się ciemniej i jak na zawołanie pojawiły się dwie strugi ciepłego wiatru. Co dziwne wiatr wiał raz w jedną stronę, raz w drugą. Wreszcie wiatr cofnął się z taką siłą, że mrówki przyklejone do liścia zostały przyciągnięte na pewną wysokość do czegoś ciepłego i wilgotnego. Był to psi nos. Chwilę później, podczas psiego wydechu, mrówki wróciły na ziemię.

Autor: Adam

Okruszek chleba – 53

Okruszek chleba leżał pomiędzy naczyniami na stole. Był to okruszek prawdziwego wiejskiego chleba na zakwasie. Obecnie wraca się do tradycyjnych wypieków. To dobrze. Taki chleb jest smaczny i człowiek dobrze się czuje po jego zjedzeniu. Do takiego chleba fajnie jest wypić kwas chlebowy, by myśleć o babce ziemniaczanej.

Autor: Adam

Morska piana – 31

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli, czując się po prostu lekko. Gdy człowiek ma lekko na duszy, może spokojnie myśleć. Wtedy do głowy przychodzą dobre pomysły, często przełomowe. Może to nieco zaskakujące, że dla kogoś wyzwaniem jest przepłynięcie rzeki, a dla kogoś innego wyzwaniem byłby lot samolotem. Ciekawe, czy podróż balonem byłaby wypośrodkowaniem, czy też byłaby czymś, z czego nie skorzystałby ani pływak, ani miłośnik lotu samolotem?

Autor: Adam

Małe mrówki – 10

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały różnorakiej pomocy, gdyż planowały lot na księżyc. Zaprzyjaźniony z mrówkami miś wiedział, co planują te małe stworzenia i był pełen podziwu. Był jednak starym misiem i mądrym misiem. Gdy mrówki zrobiły przerwę w pracy, miś podszedł do nich i przekazał im pewne informacje. Wskazał, że na księżyc mogłoby polecieć najwyżej kilka mrówek, gdyż tylko tyle zaledwie weszłoby do pojazdu. Alternatywą dla tak trudnej wyprawy mogłaby być inna wyprawa, na przykład za wartko płynącą rzekę za lasem, gdzie znajdowała się spora polana i sprawdzenie, czy są tam już inne mrowiska, a jeżeli nie, to budowa własnego. Wtedy co prawda księżyc byłby znowu odległym marzeniem, natomiast z drugiego brzegu rzeki byłby też na pewno widoczny. Po tak mądrym wywodzie misio poczuł się bardzo zmęczony i zasnął od razu obok mrowiska.

Autor: Adam

Chłopiec przyklęknął – 46

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina. Fakt, że drzwi do kuchni zostały zamknięte, spowodował, że w mieszkaniu zrobiło się ciemno. Słońce oświetlało mieszkanie od strony kuchni. To nie stało się na zawsze. Możemy otworzyć drzwi do kuchni, albo zaczekać do następnego dnia, gdy słońce oświetli pokoje z drugiej strony”.

Autor: Adam

Chłopiec przyklęknął – 45

Chłopiec przyklęknął przed przerażonym dzieckiem. Złapał je za ramiona, przytrzymał i patrząc mu prosto w oczy, powiedział: „To nie przez ciebie. Pamiętaj, to nie twoja wina. Niektóre rzeczy po prostu się psują. To, że nie możemy włączyć ponownie zabawki, to nie twoja wina. Sprawdźmy, czy baterie są jeszcze sprawne i czy połączenia mają styk. Jeżeli baterie są już wyczerpane, to zrobimy fajny spacer do centrum po nowe baterie, by zabawkę ponownie uruchomić”.

Autor: Adam