Gromadka dzieci – 74

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki. Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o dobrym i złym ogniu. Dobry ogień ogrzewał mieszkanie i powodował, że posiłki dla rodziny były ciepłe. I jak to zwykle bywa, dziadkowie oraz inni starsi lubią gorące zupy, a dzieci studzą je poprzez dmuchanie. Dzieci wpadają też na pomysł, aby siorbać z łyżki, co też sprawia, że przykładowa zupa będzie chłodniejsza. Zły ogień natomiast nie podgrzewa posiłków, lecz jest żywiołem. Na szczęście woda też może być żywiołem i oba (woda i ogień) mają w przyrodzie swoje miejsce.

dla Kruszynki napisał Adam

Małe mrówki – 34

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały tego produktu przyrody, by zbudować napęd statku kosmicznego. Od dawna bowiem marzeniem mrówek z północnego sektora mrowiska był lot na Księżyc i z powrotem. Co szkodziłoby bowiem sprawdzić, czy na Księżycu da się zbudować mrowisko?

Autor: Adam

Na sklepowej wystawie – 12

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w modne ubranie. Nawet gdyby ubranie nie było modne, to i tak warto byłoby zajść do tego sklepu.

Sklepy mają w sobie jakąś magię, bo przyciągają, żeby do nich wejść. Kolejna magia to radość, że można tam wydać pieniądze. Dziwne jest to, że po wydaniu nawet znacznej kwoty pieniędzy, radość z zakupów jest krótka.

Autor: Adam

Na sklepowej wystawie – 8

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w gazetę. Starszy pan, widząc to, przypomniał sobie, że kiedyś różne produkty pakowało się w gazetę. Gazety też wkładało się pod kurtkę podczas jazdy motocyklem w odległych dziesięcioleciach.

Trudno uwierzyć, że niegdyś o motocykl było ciężko, a ubrania motocyklowe były niedostępne.

Dzisiaj dostępność dóbr codziennego użytku mamy bardzo dobrą. Czy jednak życie kilkadziesiąt lat temu nie było w pewnym sensie barwniejsze niż w czasach kolorowej monotonii reklam?

Autor: Adam

Na sklepowej wystawie – 4

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w modny niegdyś strój. Ludzie przystający przed wystawą różnie na to reagowali. Jednym się to nie podobało i odchodzili, inni natomiast z ciekawością obserwowali rodzaj ubioru, w którym nigdy nie mieli sposobności chodzić. Prawdopodobnie niewiele osób założyłoby na siebie stroje z odległej epoki, ale myśl o tym przenosiła niektórych obserwatorów jakby w zamierzchłe czasy.

dla Pawła napisał Adam

Na sklepowej wystawie – 1

Na sklepowej wystawie stał manekin ubrany w garnitur. Był widoczny z ulicy. Co pewien czas niektóre z osób przystawały, by obejrzeć wystawę. Garnitur budził duże zainteresowanie. Wyglądał przyzwoicie i nad kieszenią miał naszyty ciekawy skrawek materiału. Skrawek nieduży, ale widoczny z daleka.

Nawet dzieci palcami pokazywały naszywkę nad kieszenią. Co ciekawe, żaden tego typu garnitur podawany klientom do przymiarki nie miał takiej naszywki.

Okazało się, że na wystawiony garnitur przykleił się przypadkiem kawałek materiału. Ponieważ zwiększało to sprzedaż garniturów i marynarek, to kolejną dostawę zamówiono już z doszytą naszywką.

Autor: Adam

Małe mrówki – 28

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały ten i wiele innych liści po to, by w pobliżu mrowiska zbudować tamę. W wyniku prowadzonych przez ludzi prac budowlanych niedaleko mrowiska, poziom wód znacznie wzrósł. Mrowisko, przez lata bezpieczne, od pewnego czasu zagrożone było powodzią. Mrówki były więc zmuszone do przetransportowania znacznej liczby patyków i liści w pobliże swojego domu.

Autor: Adam

Morska piana – 38

Morska piana rozpryskiwała się, gdy fale uderzały o skaliste wybrzeże. Chłodziła ludzi spacerujących nadmorskim deptakiem. Szli spokojnie. Niektórzy ze spacerowiczów odwiedzili kafejkę nadmorską. Taką przy samym morzu. Był wiaterek i widoki przez duże okna na morze. Do tego pasowała zielona herbata, która po długim spacerze dopełniała uczucie lekkości.

Autor: Adam

Małe mrówki – 23

Małe mrówki ciągnęły duży liść. Potrzebowały jakichś narzędzi, aby zrobić to, co zamierzały. Według projektu, w nowo budowanym mrowisku miały się znajdować plac zabaw, lotnisko, garaże oraz oczywiście to, co w mrowisku się zawsze znajduje. Mrówki długo się zastanawiały nad budową, gdyż projekt był bardzo nowatorski. Część mrówek dodatkowo wpadła jeszcze na pomysł, by na obrzeżach mrowiska zrobić pomieszczenia z kawą. Byłyby one potrzebne do tego, by wchodzące lub wychodzące mrówki mogły napić się tego szlachetnego napoju.

Autor: Adam