Dźwięk gongu – 40

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje przenikały głęboko. W podobnej sytuacji jesteśmy obok placu budowy. Użytkowane są tam ciężkie maszyny, których praca powoduje drgania lub wibracje. Można zauważyć, że maszyny skonstruowane przez ludzi są raczej niedoskonałe, ale użyteczne. Przyroda natomiast wytworzyła organizmy doskonałe, które wbudowują się w całość.

Autor: Adam

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 44

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy zaczął padać deszcz. Było sennie. Czytelnik zasnął. Gdy się obudził deszcz nadal padał, ale też zaczęło świecić słońce. Czytelnik-emeryt włożył książkę do reklamówki i wyszedł do parku.

Deszcz przestał padać, zrobiło się ciepło, a czytanie książki szło bardzo dobrze. Starszy pan siedział na swojej ulubionej ławce.

Autor: Adam

Dźwięk gongu – 37

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje słabły wraz z odległością. Są wzory fizyczne, które mogą umożliwiać obliczenie, kiedy dana siła zaniknie. Aby odpocząć od dźwięków, można udać się rowerem do lasu.

Autor: Adam

Okruszek chleba – 18

Okruszek chleba leżał pomiędzy talerzami. Z naczyniami leżały jeszcze inne okruszki. Dzieci siedzące przy stole zaczęły się nimi bawić. Wreszcie pozbierały je i wyłożyły na kuchenny parapet. Któreś dziecko powiedziało, że trzeba wyprodukować kolejne okruchy, by nakarmić ptaki.

Autor: Adam

Dźwięk gongu – 34

Dźwięk gongu rozbrzmiewał w powietrzu. Trudno było go ignorować. Jego wibracje docierały do ludzkich receptorów. Niedaleko parku był staw. Tam rozchodziły się fale po rybich pluskach.

Fale wiatrowe można zauważyć na polach. Łany zbóż falują na wietrze.

Fale na morzu niosą ze sobą energię wody i jod.

Fale dźwiękowe – te przypadkowe, są raczej niefajne. Dźwięk dobrej orkiestry jest właściwy dla ucha i często kojący.

Autor: Adam

Okruszek chleba – 11

Okruszek chleba leżał pomiędzy kartkami. Kartki były rozrzucone. Takie miejsce pracy umysłowej. Odciśnięta wilgoć kubka na biurku. Wszystko wskazywało, że trzeba posprzątać. Gospodarz udawał sam przed sobą, że tego nie widzi. Usiadł jeszcze raz przy biurku i dokończył długi list. „Teraz już można posprzątać” – postanowił.

dla Janusza napisał Adam

Okruszek chleba – 8

Okruszek chleba leżał pomiędzy naczyniami. Został sprzątnięty podczas wycierania stołu. Stół był czysty i czekał na nakrycie. W chwilę po nakryciu na stole wylądowały smaczne potrawy. Gdy zostały zjedzone następowała sjesta.

Czas popołudniowy został wykorzystany na wyjazd do lasu i bieganie. Po powrocie prysznic, kolacja i czytanie książki. Następnego popołudnia po bieganiu można będzie zagrać w szachy.

Autor: Adam