Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby przed snem zamknąć furtkę na klucz i sprawdzić, czy wszystkie komórki są pozamykane na noc, a następnie dać swoim dwóm psom wieczorną karmę. Była to zima, na początku roku, po święcie Trzech Króli. Gwiazdy na niebie błyszczały, a śnieg mienił się blaskiem. Po spełnieniu swoich obowiązków staruszek wrócił do domu, umył się i poszedł spać.
dla Krzysztofa napisał AMK