Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej promienie słońca wpadające do mieszkania przez okno. Wraz z przebiegiem dnia słońce docierało do pomieszczenia przez kolejne okna znajdujące się na innych ścianach. To proste i ciekawe zjawisko obserwował młody chłopiec, który samodzielnie odkrył tę prawidłowość.
Obserwacja dobrze wpłynęła na chłopca, bo owo zjawisko było przewidywalne i pewne. Potrzebne były tylko słoneczne dni, które chłopiec lubił najbardziej.
dla Krzysztofa napisał Adam