Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijało się w niej wschodzące słońce i twarz sprzątacza, który popatrzył na wypastowaną podłogę oraz odbijające się w niej światło i z dumą pomyślał: „to moje dzieło”…
Autor: Jan Smuga