Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej promienie słoneczne wpadające przez okno. Dziecko bawiące się na podłodze odkryło, że kawałkiem lustra można puszczać zajączki. Oczywiście, gdy słońce zaszło, był płacz, że zając sobie poszedł. Starszy brat wytłumaczył dziecku, że jutro zając też przyjdzie.
Autor: Adam