Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej obrazy z okna. Słońce i „biegnące” chmury. Słońce dodawało energii, a ruch chmur uzmysławiał mijający czas. Taki film na podłodze. Film tylko dwóch aktorów, ale mówiący bardzo wiele. Ale też mówiący do tych, którzy chcą wejść w ten film.
Autor: Adam