Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijała się w niej sylwetka osoby, która ją pastowała. Poza tym dokładnie, jak w prawdziwym lustrze, można było obejrzeć meble oraz akwarium z rybkami, które zdawały się pływać w miodowej poświacie.
dla Krzysztofa napisała Ewa Damentka