Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru. Pewnego razu po pięknym lecie przyszła piękna jesień. Krótko mówiąc, długo oczekiwany czas zbiorów. Obserwując przyrodę, na każdym kroku widać było, że przyroda gromadzi i obdarowuje. Czym jednak stukot dzięcioła obdarowywał obszar leśny, tego nikt nie wie.
dla Kruszynki napisał Adam