Ptasie trele rozlegały się wszędzie. Słychać je było w lesie, na łące, również w mieście – w mieszkaniach i biurach. Radosny świergot wywoływał uśmiech na twarzach przechodniów. Nawet śpiochy budziły się wcześniej i uśmiechały się same do siebie, gdy słyszały radosne dźwięki. Świat szykował się na wielkie święto – wiosna nadchodziła, a wraz z nią zielone liście, soczysta młodziutka trawa i przepiękne kwiaty.
Autor: Ewa Damentka