Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zamrugał do całego świata. Uśmiechnął się szeroko i z życzliwością podał krople rosy najmniejszym stworzeniom do picia. Ogrzał swoimi promykami domki większych zwierząt. Przytulił rozprostowujące skrzydła motyle. Niósł radość wszystkiemu, co żyje.
dla Kruszynki napisała Małgorzata