Poranek obudził się – 57

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i spojrzał na śpiące dziecko. Leżało na środku dużego łoża, pomiędzy mamą a tatą. Z rękoma podniesionymi do góry spało spokojnie. Jego oddech współgrał z oddechami rodziców, jakby dziecko mówiło im w ten sposób: „czuję się przy was bezpiecznie”.

dla Kruszynki napisała Danuta Majorkiewicz