Polną drogą – 62

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył zieloną wielką łąkę. Poczuł taki spokój, że postanowił wejść na jej środek i położyć się w trawie. Leżał kilka godzin, aż zorientował się, że nastał wieczór. Chyba właśnie tego szukał.

Autor: Małgorzata