Jasna gwiazdka – 37

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała jakby podniebny telewizor. Telewizor, którego nie można wyłączyć. Wszechświat funkcjonuje, a my jesteśmy jego częścią. Są też inne składowe.

Wszechświat jest duży. Inne odległości są małe. Do tych kwestii możemy dołączyć jeszcze czas. I tutaj rozważania mogą być bardzo rozległe.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 88

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na spotkanie Klubu Ludzi Sukcesu im. Małego Tadzia w Warszawie („Pod Gruszą”). Uczestniczyły w nim księżniczki i książęta, lecz nie wszyscy wiedzieli, że nimi są.

Na każdym spotkaniu klubu działo się coś imponującego. Każdy uczestnik stojący na środku sali mówił na temat wymyślony na poczekaniu przez jego przedmówcę. Z jego ust padały piękne słowa. Każdemu uczestnikowi poprawiało się samopoczucie. „Jak w bajce” – pomyślała młoda kobieta. Ciepło, miło i życzliwie. To sprawiło, że otworzyła się, nabrała pewności siebie i przez wiele lat przychodziła z ochotą na cotygodniowe spotkania Klubu Księżniczek i Książąt.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Starannie zapastowana podłoga – 18

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej promienie słoneczne wpadające przez okno. Dziecko bawiące się na podłodze odkryło, że kawałkiem lustra można puszczać zajączki. Oczywiście, gdy słońce zaszło, był płacz, że zając sobie poszedł. Starszy brat wytłumaczył dziecku, że jutro zając też przyjdzie.

Autor: Adam

Za górami za lasami – 47

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło potężne drzewo. Chroniło całą okolicę. Opiekowało się innymi drzewami oraz zwierzętami i ludźmi. Drzewo rozrastało się i jego korzenie docierały wszędzie tam, gdzie było to potrzebne. Mieszkańcy nawet nie zdawali sobie sprawy z jego opieki. Tylko zwierzęta, inne drzewa i rośliny były tego świadome – i były wdzięczne. Być może właśnie dzięki temu rosły jak na drożdżach i były bardzo zdrowe.

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 17

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej tęczowe plamki. Pryzmat zawieszony przy oknie rozsiewał tęczowe błyski po całym pokoju. Ozdabiał podłogę, ściany, meble, książki, salaterki, kubeczki…, a przede wszystkim ludzi, którzy znajdowali się w pokoju. Barwne, tęczowe plamki wędrowały po ich plecach, szyjach, włosach i policzkach. Rozweselały i migotały, a pryzmat tańczył w delikatnych objęciach leciutkiego wiatru, który odwiedził to mieszkanie i jego lokatorów.

Autor: Ewa Damentka

Ciemność zgęstniała – 62

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i stopniowo, powoli lecz systematycznie rozprzestrzeniało się we wszystkich zakątkach świata. Budowało w sercach ludzi wiarę, że światło zwycięży dzięki wspólnemu zaangażowaniu w dążeniu do dobrego, do tego by żyło się lepiej i lepiej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Starannie zapastowana podłoga – 16

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej promienie słońca. Dzieło moich rąk. Całe przedpołudnie poświęciłem jej, żeby można było nawet z niej jeść. Nieoczekiwanie usłyszałem szelest wiosennego deszczu. Po chwili ucichł. I wtedy wbiegł do domu mokry, umorusany pies. Otrząsnął się na moją podłogę i teraz lśnią na niej krople, tworząc fantastyczną mozaikę.

dla Krzysztofa napisała Ela

Za górami za lasami – 46

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło dziecko zwyczajne i niezwyczajne zarazem. Czuło się znakomicie i rozwijało się wspaniale. Uważało, że jest pępkiem świata i było mu z tym dobrze. Nawet nie wiedziało, że tak uważa wiele osób – w każdym zakątku globu. Ta wiedza nie była mu potrzebna do szczęścia. Tak przynajmniej uważała jego mama, która bardzo starannie selekcjonowała wiadomości, które do niego docierały. Chciała, by jej pociecha myślała, że jest jedyna i najważniejsza na świecie.

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 15

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej promienie porannego słońca przenikające przez czyste szyby i biel firanki. Rozświetlały całe mieszkanie – również wiszące na ścianie ślubne zdjęcie w pozłacanych ramkach. Każde spojrzenie na nie przywoływało wspomnienie dobrych chwil i sprawiało domownikom radość.

Autor: Danuta Majorkiewicz