Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała całą Ziemię. Rozpromieniała ją, ogrzewała i dzięki temu wszystko wspaniale kiełkowało, rosło i rozkwitało. Dawało wspaniały plon.
Autor: Danuta Majorkiewicz
ćwiczenia literackie
Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała całą Ziemię. Rozpromieniała ją, ogrzewała i dzięki temu wszystko wspaniale kiełkowało, rosło i rozkwitało. Dawało wspaniały plon.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. A tam mnóstwo młodych kobiet, które siedziały przy stolikach zajęte rozmową. Usiadła przy jednym z nich. Wnet dosiadła się do niej inna młoda kobieta, która dopiero co weszła do lokalu i szukała towarzystwa. Zaczęły ze sobą rozmawiać. Towarzyszyło im wzajemne porozumienie i dobra energia. Po pewnym czasie nieśmiałość młodej kobiety odeszła w siną dal, a jej miejsce zajęła pewność siebie i dobre samopoczucie.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijała się w niej postać czyszczącej ją kobiety. Jeszcze kilka machnięć ścierką, uważne spojrzenie i gotowe! Można pójść do kuchni i zrobić sobie pyszną herbatę. A potem usiąść na chwilę i odpocząć przed kolejnym zadaniem – wypastowaniem podłogi w sąsiednim pokoju.
Autor: Ewa Damentka
Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło mamę i tatę, śpiących i posapujących przez sen. Niemowlę podpełzło dalej i ułożyło się między nimi. Niepokój zniknął. Już było bezpieczne. Smacznie zasnęło, wtulone w swoich rodziców. Pozazdrościł mu pies i też wszedł na łóżko. Ułożył się w nogach łóżka, jakby nie chciał przeszkadzać małemu zdobywcy. Po chwili tylko musiał się trochę przesunąć, żeby zrobić miejsce kotu, który też chciał położyć się i zasnąć na wielkim łóżku.
Autor: Ewa Damentka
Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijał się w niej widok z okna, słońce i zarys drzew. Z ulicy dobiegał hałas aut, ale też śpiew ptaków.
Lśnił też blat stołu. Mieszkanie było ciche i pachnące. Za kilka godzin mieli się zjawić goście.
Autor: Adam
Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała mgłę nad lasem. Była noc. Las jednak już się budził. Gdy wstało słońce, zrobiło się bardzo ciepło. Dzień jak co dzień. Leśną drogą przejeżdżały dostawcze auta, a rybacy z łodzi łowili ryby. Trwał też wyrąb niektórych drzew. W przerwach tej operacji słychać było dzięcioła, który stukał gdzieś u góry.
Autor: Adam
Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i ulgę, gdy tylko zmienimy nastawienie do siebie, a co za tym idzie nastawienie do świata. Wystarczy popatrzeć na siebie z akceptacją. Uśmiechnąć się do siebie… Odkryć w sobie piękno, które każdy z nas ma. Pozwolić sobie żyć kolorowo i szczęśliwie. I być światłem, które rozprasza ciemności świata.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijało się w niej wschodzące słońce i twarz sprzątacza, który popatrzył na wypastowaną podłogę oraz odbijające się w niej światło i z dumą pomyślał: „to moje dzieło”…
Autor: Jan Smuga
Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosło zdecydowanie coś innego niż w moim zakątku świata. Inne drzewa, inne idee. Dla mnie nowe i inspirujące. Dla tamtejszych ludzi swojskie i codzienne. Może dlatego ja od czasu do czasu zachwycam się ich smakołykami, a oni polskimi pierogami i bigosem.
Autor: Ewa Damentka
Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej postacie domowników. Uśmiechniętych, radosnych. Przepełnionych miłością do siebie nawzajem. Szykowali się do posiłku. Do wspólnego biesiadowania przy stole nakrytym białym brusem, którego biel odbijała się w lustrze podłogi, podkreślając urodę i atmosferę domu.
dla Krzysztofa napisała Danuta Majorkiewicz