Jasna gwiazdka – 43

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała niebo. Jej blask był widoczny z Ziemi. Na niebie widać było też inne gwiazdy, ale nie wiedzieć czemu, ta dla Danusi świeciła najmocniej. I tylko Danuta wiedziała, że ta gwiazdka to ona na niebie.

dla Danusi napisał Patisonek

Młoda kobieta – 91

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na otwarte jezioro. Stąpała po tafli wody, jakby nic nie ważyła. Czuła się bardzo lekko. Była pewna, że gdyby chciała, to mogłaby fruwać jak ptak. Zdziwiła się, ale miała takie przekonanie, że gdyby ktoś ją zapytał, jakim jest ptakiem, to odpowiedziałaby, że jest kolibrem.

Autor: Adam

Święta Nigdy – 2

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że można spacerować z kotem na smyczy. Z psem owszem, ale z kotem? Starsza pani z dezaprobatą kręciła głową, gdy widziała te nowe zwyczaje. Ale któregoś razu, gdy na spacerze zobaczyła kilka osób spacerujących tak z kotami, zaczęła się zastanawiać, czy własnego kota nie wyprowadzać w ten sposób. Ciekawe, jaką decyzję podejmie?

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 29

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijała się w niej zgrabna sylwetka właścicielki mieszkania, która popatrzyła na podłogę i z satysfakcją pomyślała, że wreszcie udało się ją porządnie wypastować i wyfroterować. Tym razem nie przyniesie sama sobie wstydu i spokojnie może zaprosić gości. Nawet sędziwa babcia powinna być z niej zadowolona.

Autor: Ewa Damentka

Jasna gwiazdka – 42

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała maskę samochodu. Może to dziwnie zabrzmi, gdy powiem, że ozdabiała, ale tak właśnie mogło się z daleka wydawać, gdy drugi reflektor samochodu się wyłączył i został tylko jeden, oświetlający kierowcy drogę, jaką miał przed sobą.

Autor: Ewa Damentka

Ciemność zgęstniała – 65

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i radość z bycia razem z ludźmi bliskimi naszemu sercu. Radość z możności dzielenia się swoim dobrem i rozświetlania ich serc. Umiejętności dawania i brania.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Raczkujące niemowlę – 37

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło leżące na nim pudełko zapakowane w kolorowy papier i przewiązane błyszczącą kokardą. Sięgnęło po nie, ale nie udało mu się go dotknąć, bo odsunęła je mama i w zamian dała dziecku małą grzechotkę. Pudełko położyła wysoko – na szafie – świadoma, że jej poczynania śledzą ciekawe świata, uważne, dziecięce oczy…

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 27

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijały się w niej jakby jakieś bliżej nieokreślone obrazy. Obrazy raczej wyobrażone. Gra światła, cieni i wyobraźni. Co sobie najczęściej wyobrażamy? Pewnie każdy człowiek wyobraża sobie coś innego. Co znaczy, że w wyobraźni mamy potrawy? A co, jeśli pojazdy, czy odległe planety? Inaczej, np. niematerialne wrażenie, to wyimaginowane odczucie lotu na inną planetę w ciągu jednej sekundy.

Autor: Adam