Mróz malował – 46

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i zobaczyć parę zakochanych, którzy nie potrafili się rozstać. Już od godziny stali na ganku, patrząc sobie w oczy i trzymając się za ręce. Wokół nich wirowały śnieżynki, które błyszczały w świetle latarni, a oni nie zwracali na nie uwagi. Byli we własnym wiosennym świecie, mimo panującej zimy. Mama dziewczyny pomyślała, że pewnie się przeziębi, więc trzeba będzie przygotować malinową herbatę i gorącą kąpiel. Babcia patrzyła rozpromieniona, szczęśliwa, że jej pragmatyczna wnuczka wreszcie się zakochała. Tylko ojciec zmarszczył brwi i zastanawiał się, czy jego córka zadaje się z właściwym mężczyzną. Zakochani nie zdawali sobie sprawy z tego, że wywołują tak wielkie zainteresowanie rodziny, a śnieżynki też zdawały się tym nie przejmować, tylko dalej tańczyły wokół młodych.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 92

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do gabinetu krzywych luster. Zobaczyła w nich siebie, wykrzywioną, z dużymi biodrami. W kolejnym zaś z dużymi piersiami. Wiele karykatur siebie. Towarzyszył jej dystans do siebie i nie spotykana dotąd radość. Na ulicę wyszła roześmiana i szczęśliwa. Towarzyszyły jej pozytywne myśli na swój temat. Już nie miała zastrzeżeń do swoich kształtów, urody i mądrości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 6

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że pies może przyjaźnić się z kotem. A tymczasem wędrowały przez trawnik łapa w łapę. Potem się wspólnie bawiły piłką rzuconą im przez małe dziecko. „Cuda się zdarzają” – pomyślała Nigdy i rozglądała się dalej.

Autor: Ewa Damentka

Święta Nigdy – 5

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że to siły przyrody są najważniejsze. Chyba tak jest w rzeczywistości.

Zdrowe jest, gdy człowiek dopasowuje się do przyrody, a nie odwrotnie.

Można nauczyć się lubić deszcz czy mróz, ale trzeba wiedzieć, jaka ich dawka jest dla człowieka przyjemna.

Świat nie jest jednakowy, są piecuchy uwielbiające ciepło domowe i morsy lubiące pieczenie zimna. Z drugiej strony jednak, jako ludzie, jesteśmy do siebie podobni.

Autor: Adam

Jasna gwiazdka – 44

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała niebo, na którym przybywało innych gwiazd.

– Jest ich tyle co mrówek – oznajmiło dziecko – czy na gwiazdach jest Mikołaj?

Jego brat Jasio oburzony odpowiedział – przecież jest luty!

– To nic. Czyżby Mikołaj w lutym się rozpłynął?

Autor: Adam

Ciemność zgęstniała – 66

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i dumę z samych siebie. akceptując swoje niedoskonałości, dajemy sobie szansę leczenia swojej pychy, próżności, lenistwa. Rozświetlamy przestrzeń wewnątrz siebie i na zewnątrz.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 4

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby trzymać się za rękę z bliską osobą, nie zwracając uwagi, czy ludzie patrzą. Dziś Nigdy uśmiecha się na widok ludzi, którzy trzymając się za ręce, okazują sobie bliskość i dzielą się swoją bliskością z innymi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 3

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że można się odnaleźć, mimo że świat jest aż tak wielki. Są góry, morza, oceany. Są drogi krótkie i długie, wąskie i szerokie.

Ile z tego tego potrzebuję do szczęścia, czy swojej realizacji? Każdy ma swoją przestrzeń. Przestrzeń można zmieniać. Są też punkty odniesienia i myśli. Jest obszar kuli ziemskiej, ale i Wszechświat. Wydaje się, że myśli są bliższe Wszechświatowi, a poruszanie się człowieka to obszary realne – międzymiastowe, międzypaństwowe, rzadziej międzykontynentalne.

Autor: Adam