Raczkujące niemowlę – 39

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło wielką kolorową kapę przykrywającą łóżko i zaczęło się nią bawić. Wkrótce zrzuciło ją na podłogę i zanim nadbiegła mama, zdążyło jeszcze trochę potarmosić pościel, która pachniała jego rodzicami.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 94

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do świata, o którym czasami zapominała. Świata radości, lekkości. Świata dobrej energii. Ujrzawszy lustro na ścianie, uśmiechnęła się do swego odbicia. Wyszła z lokalu i poszła przed siebie, niosąc ze sobą radość i lekkość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 14

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że mogą spokojnie przebywać w swoim towarzystwie. Nie lubili się i wyraźnie to okazywali. A teraz na oczach świętej Nigdy podeszli do ławeczki i usiedli na niej. Trzymając się za ręce, głęboko patrzyli sobie w oczy, jakby otoczenie, czas i miejsce nie miały znaczenia.

Autor: Ewa Damentka

Starannie zapastowana podłoga – 35

Starannie wypastowana podłoga lśniła jak złoto i błyszczała jak lustro. Odbijało się w niej otwarte okno, niebo i chmury. Dziecko położyło się na podłodze i wyobrażało siebie, że podróżuje, siedząc na chmurce. Rozbawiony ojciec podał mu małe wiosło, by mogło sobie wyobrażać, że kieruje chmurką i samo wybiera, w którą stronę popłynąć.

Autor: Ewa Damentka

Święta Nigdy – 13

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że zakochana para będzie obściskiwać się w centrum miasta i to publicznie, zupełnie bez wstydu. Święta Nigdy sądziła, że to się NIGDY nie zdarzy, ale ta sytuacja uświadomiła jej, że skoro pomyliła się w tej kwestii, to znaczy, że może mylić się także w innych. Zdecydowała się zadzwonić do swojej przyjaciółki Świętej Zawsze i podzielić się swoimi wątpliwościami. Jej przyjaciółka, po krótkim namyśle, tak oto rzekła do słuchawki: „No wiesz… nigdy nie mów nigdy”.

dla Magdy napisała Daria

Ciemność zgęstniała – 68

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i likwidując w nas „wewnętrzne haki”, o które dotąd zaczepiała się ciemność. Znika smutek, żal, użalanie się nad sobą. A ich miejsce zajmują radość i wiara w siebie. Zaczynają towarzyszyć ci myśli: „dasz radę”… I stajesz się zwycięzcą. Orłem lecącym ku szczytom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 12

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby ubierać się kontrastowo w starszym wieku. Z podziwem spojrzała na kobietę w zielonym kostiumie z czerwonymi guzikami. Do kompletu czerwone pantofle i torebka. Zaś on miał czerwony krawat i czarne buty z czerwonymi sznurówkami. Odtąd święta Nigdy nabrała odwagi i zmieniła swój styl ubierania się.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Święta Nigdy – 11

Święta Nigdy uśmiechnęła się na widok przechodzącej obok niej pary. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, że świat jest tak duży, a ludzie anonimowi.

Anonimowość ludzka zmniejszyła się wraz z globalizacją i rozwojem telefonii komórkowej.

Druga rzecz to to, że świat jest duży. Wszechświat jest naprawdę bardzo ogromny, ale nasza Ziemia w jego „środku” chyba już nie tak bardzo.

Wydaje się, że podróżować powinniśmy, bo mamy taką naturę. Co do nadeksploatacji zasobów Ziemi, powinniśmy jednak być co najmniej powściągliwi.

Autor: Adam