Miasto widoczne było z daleka. Jego wieżowce wskazywały na centrum metropolii. Obrzeża jednak miały niską zabudowę z dawnych lat.
Autor: Adam
ćwiczenia literackie
Miasto widoczne było z daleka. Jego wieżowce wskazywały na centrum metropolii. Obrzeża jednak miały niską zabudowę z dawnych lat.
Autor: Adam
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do wielkiego, nieznanego jej dotąd świata. Podobała się jej jego atmosfera, w której szybko się odnalazła. Poruszała się w nim swobodnie, bez skrępowania.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało świeże powietrze.
Oczy błyszczały na myśl o tym bezkresie. Mnożyły się myśli o spokoju i przestrzeni. Człowiek wydawał się być mały, wręcz niezauważalny, a czuł w sobie przestrzeń. Miejsce na nowe.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo nie lubił krzyków i płaczu małych dziewczynek, a dużo było tego słychać w całym lesie. Przynajmniej od miesiąca. Zwierzęta opowiadały między sobą, że w ziemiance w lesie zamieszkał mężczyzna, który napada na samotne kobiety. Również na małe dziewczynki. Wilk szedł ostrożnie za dziewczynką w czerwonym kapturku i zobaczył, że obcy mężczyzna zakradał się do niej. Zawarczał i rzucił się na obcego, przygniatając go swoim cielskiem. Dziewczynka pisnęła i rzuciła się do ucieczki. „No, przynajmniej tej się udało, może ostrzeże innych” – pomyślał wilk. Miał rację, z satysfakcją obserwował, jak wkrótce policjanci i wojsko pojawili się w lesie. Przeczesali go dokładnie i wyprowadzili obcego skutego w kajdankach. Wilk pozbył się konkurencji i teraz z dumą rozglądał się po swoim leśnym królestwie.
Autor: Ewa Damentka
Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało, a ja falowałam razem z nimi, bo było to bardzo miłe i zaraźliwe. Koleżanka przyglądała mi się z dystansem, bo nie rozumiała, czemu to mnie bawiło.
Autor: Ewa Damentka
Miasto widoczne było z daleka. Jego wieżowce są jego wizytówką. Są świadectwem rozwoju. Według jednych wzbogacają jego wygląd, a według innych szpecą krajobraz. Szybko powstające wieżowce są symbolem dynamiki, a ludzie w nich żyjący mają duże aspiracje, co buduje pozytywny obraz miasta.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pustego pomieszczenia. Może to pokój-pomyłka? Bo nie ma takich miejsc? A jednak, coś się zaczęło dziać. Z sali obok wyszła przemiła pani, opiekuńczo objęła młoda kobietę ramieniem i poprowadziła dalej. Hej, przygodo!
Autor: Patisonek
Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało i szumiało. Wiatr był słabiutki, więc na podwórzu było bardzo przyjemnie. Bzyczały pszczoły i inne owady. Było widać, że przyroda produkuje coś adekwatnego do pory roku.
Po stronie zabudowań i pastwisk można było zobaczyć pasące się krowy. Produkowały mleko z trawy. Było kilka dużych poideł, do których zwierzęta podchodziły bardzo leniwie. Na noc krowy zostawały na pastwisku. Noce były ciepłe. Niedługo jesień. Będzie można pójść na grzyby.
Autor: Adam
Wakacje postanowiły odpocząć. Jak zdecydowały, tak zrobiły – wybrały się do kina, potem do lodziarni, a następnie bawiły się w parku rozrywki. Wieczorem były zmęczone dużo bardziej niż zwykle. Zdecydowały więc, że już nigdy nie będą odpoczywać, bo jest to dla nich zbyt wyczerpujące.
Autor: Ewa Damentka
Morze traw sięgało aż po horyzont. Pod wpływem wiatru delikatnie falowało. Wydarzenie o miało miejsce na duńskiej wyspie Bornholm. To był dzień, kiedy na morzu były zapowiadane sztormy. Z tego powodu wstrzymano wypłynięcie katamaranu do Kołobrzegu, a dzięki temu pobyt Andrzeja na tej wyspie przedłużył się o kilka godzin. Zadowolony turysta skorzystał z okoliczności, by dokładniej zwiedzić miejscowość portową Nexø. Widoki były inne niż na polskim wybrzeżu. Niedaleko plaży rosły pojedyncze drzewa i wysokie trawy, które falowały pod wpływem silnego wiatru.
dla Krzysztofa napisał AMK